Kurs KGHM ugina się pod dużym zagęszczeniem grubych czarnych korpusów dziennych. Są ku temu powody. Z jednej strony obniżają się przychody przez pogłębiający się spadek cen miedzi i szybkie umacnianie się złotego. Z drugiej rosną koszty po zaostrzeniu wymagań ze strony banków i dzięki roszczeniowej postawie związków zawodowych. Do tego nie słabnie atmosfera skandalu wokół inwestycji w Kongo i w telefonię stacjonarną. W takich okolicznościach trudno dziwić się, że redukuje zaangażowanie zagranica.
Zanotowano kurs najniższy od stycznia. Długi czarny korpus tygodniowy to dowód, że diagnoza o zakończeniu ruchu powrotnego do wsparcia kanału rosnącego była trafna. Jednocześnie jest to zapowiedź dalszej przeceny, przynajmniej do dna z grudnia, 12,6 (zniesienie hossy o 0,618). Pozostawanie kursu w dolnej połowie wstęgi od 5 tyg. świadczy o dużym prawdopodobieństwie dotarcia do jej dolnej krawędzi, 12,5. Kontynuacja spadków wynika również z zachowania oscylatorów dziennych i tygodniowych.