Koszty pączków przestały pączkować

Drożdżowa kula jest tańsza po raz pierwszy od 8 lat. Największym kosztem jest olej — w końcu to tłusty czwartek

Dobry pączek musi kosztować nie mniej niż 3 zł. Powtarzają to uznani w kraju cukiernicy i zapewniają, że sprzedaż tłustoczwartkowego frykasu za 1-2 zł jest niewykonalna. Jednocześnie supermarkety od kilku dni prześcigają się w specjalnych pączkowych ofertach — znaleźliśmy nawet takie za 55 groszy. Sami zaś sprawdziliśmy, jak składniki pączka drożały i taniały przez ostatnią dekadę. Wyszło nam, że pulchna, drożdżowa kula musi kosztować co najmniej 71,8 groszy. Tym samym pączek przełamał trwający od ośmiu lat wzrost cen. Jeszcze rok temu za jego składniki zapłaciliśmy 72,6 groszy. Jak policzyliśmy? Wzięliśmy recepturę z bloga przepisybabcistasi.pl, bo wierzymy, że to babcie robią najlepsze pączki świata. Podana ilość składników miała wystarczyć na 40 pączków, więc detaliczne ceny towarów podawane przez GUS odpowiednio podzieliliśmy i pomnożyliśmy. Niestety, brakowało nam danych o drożdżach, więc nasze pączki mogą nie wyrosnąć... a spirytus musieliśmy zastąpić wódką.

Cenę dżemu i oleju za ostatni rok uzyskaliśmy, powiększając dane z 2012 r. o inflację, bo statystycy nie podali jeszcze świeższych danych. Pozostałe składniki, czyli masło, cukier, jaja, mąka i mleko, pochodzą z corocznych publikacji urzędu statystycznego. Z naszej pączkowej analizy wynika, że najdroższy jest olej, w którym pączek jest smażony. Kosztuje prawie 18 groszy, a w ciągu dekady podrożał o 47 proc. Najmniejszym kosztem natomiast jest cukier, bo przekracza 1 grosz, będąc jednocześnie jednym z dwóch składników, które potaniały od 2004 r. — oprócz 8,6 proc. niższej ceny za cukier mniej płacimy też za wódkę — o 1,6 proc. Najmocniej w tym czasie drożało mleko, które z wynikiem 106,3 proc. pobiło drożejące o ponad 51 proc. mąkę i jaja. Składniki składnikami, ale nie mamy wątpliwości, że o rynkowej wartości pączków decyduje też know-how, sprawne ręce cukiernika i czas, który pączkom poświęca — są tacy, którzy nad zaczynem, ciastem i smażeniem spędzają w kuchni nawet 5 godzin.

Tymczasem zniechęconych pączkowymi kosztami pocieszamy, że Duńczykom na pewno wychodzi drożej. Swoje pączki (wprawdzie nie na tłusty czwartek, lecz w okresie świątecznym), zwane aebleskiver, serwują bowiem w zestawie z grzanym winem — gloggiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska, JKW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu