Kott: Nie wierzę, że Wąsacz chciał 'mojej głowy'

Polska Agencja Prasowa SA
31-03-2005, 12:59

Prezes Banku Millennium (wcześniej BIG BG) Bogusław Kott powiedział w czwartek przed komisją śledczą ds. zbadania prywatyzacji PZU, że nie wierzy w to, iż minister skarbu Emil Wąsacz domagał się od prezesa Eureko Joao Talone pozbycia się jego osoby z BIG BG.

Prezes Banku Millennium (wcześniej BIG BG) Bogusław Kott powiedział w czwartek przed komisją śledczą ds. zbadania prywatyzacji PZU, że nie wierzy w to, iż minister skarbu Emil Wąsacz domagał się od prezesa Eureko Joao Talone pozbycia się jego osoby z BIG BG.

Talone zeznał przed Trybunałem Arbitrażowym w Londynie, że Wąsacz w zamian za dymisję zawieszonego prezesa PZU Władysława Jamrożego, domagał się od Talone pozbycia się Kotta. Jamroży pomagał wówczas Deutsche Bankowi w przejęciu kontroli nad BIG BG. Wąsacz zaprzeczył, jakoby miała miejsce nieoficjalna rozmowa z Talone, podczas której miał proponować "głowę Jamrożego za głowę Kotta".

"W moim przekonaniu to przekłamanie, ja po prostu nie wierzę że tak mogło być (...), dlaczego minister Wąsacz miałby poszukiwać mojej głowy, skoro tyle czasu spędziliśmy na negocjacjach" - powiedział Kott.

Świadek przyznał jednak, że słyszał plotki o chęci pozbycia się jego osoby z BIG BG.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kott: Nie wierzę, że Wąsacz chciał 'mojej głowy'