Holenderski operator poważnie rozważa propozycję Netii dotyczącą wspólnego startu po licencję UMTS i GSM, ale... raczej na to nie pójdzie.
W piątek agencja Reuters podała, powołując się na gazetę „De Telegraaf”, że holenderski operator telekomunikacyjny KPN rozważa propozycję Netii dotyczącą startu w zbliżającym się przetargu na ostatnie wolne częstotliwości UMTS i GSM 1800. O spotkaniu dotyczącym inwestycji w telefonię komórkową, w którym uczestniczyli przedstawiciele KPN i Netii, oraz prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty, informowaliśmy w ubiegłym tygodniu na łamach „PB”.
Marcel Smits, dyrektor finansowy KPN, potwierdził w piątek, że operator analizuje propozycję złożoną przez Netię, dodał jednak, że nie sądzi, aby na nią przystał. Jego zdaniem, firma ma teraz inne priorytety związane ze zmianą technologii w należących do KPN sieciach telefonii stacjonarnej.
Wojciech Mądalski, prezes Netii, nie traci nadziei.
— Nie wiem, czy tę wypowiedź należy traktować wiążąco. Nie dostaliśmy od KPN komunikatu, który świadczyłby o utracie zainteresowania inwestycją w Polsce. Poza tym nigdy nie twierdziliśmy, że rozmawiamy tylko z jednym potencjalnym partnerem. Wręcz przeciwnie. Wypowiedź przedstawiciela KPN niczego nie zmienia w naszej strategii. Nadal szukamy — komentuje Wojciech Mądalski.
Jego zdaniem, Netia ma wiele różnych możliwości zaistnienia na rynku telefonii mobilnej.
— Oczywiście najlepiej byłoby pójść na całego i kupić licencję. Jednak w rachubę nadal wchodzi uruchomienie działalności MVNO (wirtualnego operatora komórkowego — przyp. red.). Możemy też być kimś w rodzaju resellera, który w ramach szerszego pakietu, zawierającego m.in. telefonię stacjonarną, oferowałby usługi komórkowe jednego lub dwóch działających w Polsce operatorów. Widzę możliwość zawarcia porozumienia z Polkomtelem lub Polską Telefonią Cyfrową, bo Centertel już ma partnera. Rozmawiamy na ten temat, ale takie rozmowy wymagają czasu — mówi prezes Netii.
Szanse na resellerską współpracę z którymś z polskich operatorów mobilnych dostrzega też Energis, który, podobnie jak Netia, świadczy usługi telefonii stacjonarnej klientom biznesowym. Według Jarosława Mikosa, prezesa Energisu, spółka uważnie przygląda się przetargowi na czwartego operatora komórkowego, ale w przeciwieństwie do Netii nie aspiruje do roli uczestnika konkursu.
— Oczywiście nasza sieć szkieletowa może być atrakcyjna dla podmiotu zainteresowanego takimi inwestycjami — dodaje Jarosław Mikos.