Wyposażone w specjalne sensory drony mają być wykorzystane do badania dymów z kominów oraz wyszukiwania szkodliwych substancji w powietrzu, głównie tych, które występują przy paleniu śmieci (a nie węgla i drewna).

Przegłosowana uchwała zakłada, że monitoring powietrza i kopcących kominów będzie odbywać się w nocy, tj. w godzinach 22-06, czyli wtedy, kiedy kontrola palenisk przez straż miejską jest niemożliwa.
Z informacji prasowej wynika, że władze Krakowa analizują taki model kontroli od dawna. Na pomysł wpadli radni z Klubu Radnych Przyjazny Kraków, których głosy zdecydowały o przyjęciu projektu uchwały. Wkrótce będzie ona poddana pod dalsze obrady miasta.
- Jeśli zamontowane na dronach detektory faktycznie będą wykrywały w czasie rzeczywistym zanieczyszczenia charakterystyczne dla procesu spalania różnego typu odpadów, to ten model działania może okazać się skuteczny i zyska praktyczne zastosowanie. Takie „latające laboratorium” pozwoli na szybsze i skuteczniejsze interwencje straży miejskiej - komentuje Witold Śmiałek, doradca Prezydenta Miasta Krakowa ds. jakości powietrza.
Drony mogą pomoc miastu egzekwować zapisy innej lokalnej uchwały, wprowadzającej całkowity zakaz palenia węglem, drewnem i innymi paliwami stałymi w kotłach, piecach i kominkach na obszarze całego miasta. Zakaz ten wejdzie w życie od 1 września 2019 roku. W Krakowie trwa wymiana pieców węglowych na inne instalacje ciepłownicze. Po złożeniu odpowiedniego wniosku w urzędzie miasta mieszkańcy, którzy korzystają z pieców węglowych, mogą otrzymać na taką wymianę dotacje.
- Pomiar realizowany przy pomocy dronów to ciekawe rozwiązanie, jednakże ta koncepcja wciąż wymaga technicznego dopracowania, szczególnie w zakresie techniki wykonywania pomiaru oraz bezpieczeństwa lotu - podsumowuje Witold Śmiałek.