Najwięksi klienci banku przygotowują się na trudne czasy i wstrzymali inwestycje. Kolejne miesiące z pewnością nie będą łatwe dla gospodarki. Inflacja, polityka pieniężna, wyzwania energetyczne – to tylko niektóre elementy, które będą wpływać na decyzje klientów banków i ich portfel kredytowy.
- Widzimy już, że firmy bardzo ostrożnie podchodzą do inwestycji i skupiają się na tych, które są krytyczne dla ich biznesów. Przygotowują się na trudniejsze czasy, żeby zmierzyć się z nadchodzącą sytuacją na rynkach – mówi Elżbieta Czetwertyńska, prezes Citi Handlowego.
Wielu klientów bankowości korporacyjnej obniżyło swój dług i wstrzymało inwestycje. Odbiło się to na wielkości portfela kredytowego w tym segmencie. Jego wartość w drugim kwartale tego roku spadła o jedną czwartą zarówno w ujęciu kwartalnym jak i rok do roku.
- Myślę, że na tyle, na ile będzie to możliwe, firmy będą ostrożnie podchodzić do kredytowania i do inwestycji. Szczególnie ze względu na obecne stopy procentowe, które mogą być bardzo wysokim obciążeniem kosztowym dla klientów w czasach spodziewanego spowolnienia. Uważam, że będzie mniejszy popyt na kredyty korporacyjne. Możemy też to widzieć w segmencie klientów globalnych - mówi prezes.
Mniejsi trzymają się
O ile kredyty klientów korporacyjnych zaliczyły 24-procentowy spadek, to wolumeny w bankowości przedsiębiorstw wzrosły w skali roku aż o 38 proc. Pomimo, że firmy bardzo ostrożnie podchodzą do zaciągania nowych kredytów, bank urósł w dużej mierze dzięki pozyskiwaniu nowych klientów.
- Oczekuję, że ten trend będzie kontynuowany i że w bankowości przedsiębiorstw nasz portfel będzie rósł. Uważam, że ten wzrost nie będzie znaczący i może być lekki spadek w zależności od tego, jakie będą oczekiwania co do kryzysu energetycznego, co do spowolnienia gospodarczego – mówi prezes.
Jak zapewnia, bank zrobił przegląd portfela kredytowego pod kątem wpływu różnych czynników, m.in. cen energii, kryzysu żywnościowego, zaburzenia w łańcuchu dostaw. Nie przewiduje gwałtownego pogorszenia jego jakości.
Jak na drożdżach
City Handlowy bez wątpienia był beneficjentem wysokich stóp procentowych. Jego wynik odsetkowy w drugim kwartale wzrósł niemal o 300 proc. w skali roku, a przychody z działalności skarbcowej podwoiły się. Aktywność klientów w strategicznych obszarach oraz wysokie wolumeny wymiany walut również przyczyniły się do osiągnięcia 1 mld zł przychodów.
– Przychody w drugim kwartale to rekordowy wynik w historii banku, najwyższy od momentu fuzji z Bankiem Handlowym. To ewidentnie zasługa środowiska stóp procentowych, które od dłuższego czasu dynamicznie kształtuje nam wynik odsetkowy, ale również struktury bilansu i strategii repozycjonowania dłuższych papierów inwestycyjnych, które są częścią naszej działalności skarbcowej - mówi wiceprezes Natalia Bożek.
Bank zarobił w tym czasie na czysto pół miliarda złotych wobec 73 mln zł rok wcześniej.

