Kredyty korporacyjne w Citi Handlowym hamują

Agnieszka MorawieckaAgnieszka Morawiecka
opublikowano: 2022-08-30 20:00

Popyt na kredyty korporacyjne w banku przystopował i nie zanosi się na szybkie ożywienie. To, co pomaga Citi Handlowemu poprawiać wyniki, szkodzi jego klientom.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego firmy wstrzymują się z inwestycjami
  • czy bank obawia się pogorszenia jakości kredytów korporacyjnych
  • co wpłynęło na historycznie wysokie kwartalne przychody banku
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Najwięksi klienci banku przygotowują się na trudne czasy i wstrzymali inwestycje. Kolejne miesiące z pewnością nie będą łatwe dla gospodarki. Inflacja, polityka pieniężna, wyzwania energetyczne – to tylko niektóre elementy, które będą wpływać na decyzje klientów banków i ich portfel kredytowy.

- Widzimy już, że firmy bardzo ostrożnie podchodzą do inwestycji i skupiają się na tych, które są krytyczne dla ich biznesów. Przygotowują się na trudniejsze czasy, żeby zmierzyć się z nadchodzącą sytuacją na rynkach – mówi Elżbieta Czetwertyńska, prezes Citi Handlowego.

Wielu klientów bankowości korporacyjnej obniżyło swój dług i wstrzymało inwestycje. Odbiło się to na wielkości portfela kredytowego w tym segmencie. Jego wartość w drugim kwartale tego roku spadła o jedną czwartą zarówno w ujęciu kwartalnym jak i rok do roku.

- Myślę, że na tyle, na ile będzie to możliwe, firmy będą ostrożnie podchodzić do kredytowania i do inwestycji. Szczególnie ze względu na obecne stopy procentowe, które mogą być bardzo wysokim obciążeniem kosztowym dla klientów w czasach spodziewanego spowolnienia. Uważam, że będzie mniejszy popyt na kredyty korporacyjne. Możemy też to widzieć w segmencie klientów globalnych - mówi prezes.

Mniejsi trzymają się

O ile kredyty klientów korporacyjnych zaliczyły 24-procentowy spadek, to wolumeny w bankowości przedsiębiorstw wzrosły w skali roku aż o 38 proc. Pomimo, że firmy bardzo ostrożnie podchodzą do zaciągania nowych kredytów, bank urósł w dużej mierze dzięki pozyskiwaniu nowych klientów.

- Oczekuję, że ten trend będzie kontynuowany i że w bankowości przedsiębiorstw nasz portfel będzie rósł. Uważam, że ten wzrost nie będzie znaczący i może być lekki spadek w zależności od tego, jakie będą oczekiwania co do kryzysu energetycznego, co do spowolnienia gospodarczego – mówi prezes.

Jak zapewnia, bank zrobił przegląd portfela kredytowego pod kątem wpływu różnych czynników, m.in. cen energii, kryzysu żywnościowego, zaburzenia w łańcuchu dostaw. Nie przewiduje gwałtownego pogorszenia jego jakości.

Jak na drożdżach

City Handlowy bez wątpienia był beneficjentem wysokich stóp procentowych. Jego wynik odsetkowy w drugim kwartale wzrósł niemal o 300 proc. w skali roku, a przychody z działalności skarbcowej podwoiły się. Aktywność klientów w strategicznych obszarach oraz wysokie wolumeny wymiany walut również przyczyniły się do osiągnięcia 1 mld zł przychodów.

– Przychody w drugim kwartale to rekordowy wynik w historii banku, najwyższy od momentu fuzji z Bankiem Handlowym. To ewidentnie zasługa środowiska stóp procentowych, które od dłuższego czasu dynamicznie kształtuje nam wynik odsetkowy, ale również struktury bilansu i strategii repozycjonowania dłuższych papierów inwestycyjnych, które są częścią naszej działalności skarbcowej - mówi wiceprezes Natalia Bożek.

Bank zarobił w tym czasie na czysto pół miliarda złotych wobec 73 mln zł rok wcześniej.

Niepewność wisi w powietrzu
Niepewność wisi w powietrzu
Największe polskie firmy starają się optymalizować swój kapitał pracujący, ograniczają pewne inwestycje, aby lepiej przygotować się na okres spowolnienia - mówi Elżbieta Czetwertyńska, prezes Citi Handlowego.
Piotr Waniorek/zelaznastudio.pl