Krety w kartelach

Albert Stawiszyński
opublikowano: 04-06-2007, 00:00

Bronią UOKiK w walce z nielegalnymi porozumieniami mają okazać się ich uczestnicy. W zamian za donoszenie dostaną mniejszą karę.

Prawo Urząd antymonopolowy chce ułatwić walkę ze zmowami

Bronią UOKiK w walce z nielegalnymi porozumieniami mają okazać się ich uczestnicy. W zamian za donoszenie dostaną mniejszą karę.

Przedsiębiorcy działający w niedozwolonych porozumieniach będą mogli podsłuchiwać i szpiegować pozostałych uczestników zmowy rynkowej. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów tak chce zmienić przepisy, aby firmy, które uczestniczą w takim porozumieniu, a zgłoszą chęć współpracy z UOKiK, mogły nadal w nim działać i przekazywać urzędowi cenne informacje dotyczące pozostałych jego uczestników.

— Wszystko ma się odbywać pod kontrolą urzędu. Decyzje o takiej współpracy ma podejmować prezes. Chcemy sięgać po ten środek tylko wtedy, gdy będzie to konieczne. Liczymy, że dzięki temu uda się nam uzyskać dowody istnienia kartelu — wyjaśnia Katarzyna Róziewicz z UOKiK.

Uzyskanie takich informacji jest obecnie dość trudne. Jeśli skruszony przedsiębiorca zamierza współpracować z urzędem, musi zrezygnować z udziału w niedozwolonym porozumieniu. Wymagają tego przepisy.

— W ten sposób inni uczestnicy kartelu mogą się dowiedzieć, że coś w tym jest i zniszczyć dowody, np. ważne dokumenty — wyjaśnia Katarzyna Róziewicz.

Podobnego zdania jest Aleksander Werner, adiunkt w Szkole Głównej Handlowej.

— W praktyce istnienie niedozwolonego porozumienia trudno udowodnić, gdyż jego uczestnicy robią wszystko, żeby nie zostawiać żadnych śladów. Rozmowy odbywają się bez świadków, brak dowodów na piśmie. Informacje przekazywane urzędowi przez uczestników mogą być wartościowe, pod warunkiem że wszystko będzie się odbywać zgodnie z prawem— ocenia Aleksander Werner.

Brak kary lub obniżka

Przedsiębiorca współpracujący będzie mógł skorzystać z systemu łagodzenia kar, czyli tzw. leniency. Polega on na tym, że uczestnicy zabronionego przez prawo porozumienia mogą liczyć na odstąpienie od wymierzenia kary lub jej obniżenie przez prezesa UOKiK, jeśli zgłoszą do urzędu informację o istnieniu zakazanego porozumienia.

— Informacje uzyskane dotychczas w ramach programu leniency przyczyniły się do wyjaśnienia spraw prowadzonych przez urząd. Od chwili wejścia Polski do Unii 10 firm zdecydowało się na współpracę z UOKiK — mówi Katarzyna Róziewicz.

Dodaje, że od charakteru dostarczonych informacji przez skruszonego przedsiębiorcę oraz jego współpracy z organem antymonopolowym zależy ostatecznie wysokość obniżenia kary.

Zachęty w drodze

Aby zachęcić firmy do współpracy, UOKiK chce też zmienić system łagodzenia kary dla współpracujących firm.

— Przedsiębiorcy z góry powinni wiedzieć, na jaki konkretnie procentowo upust będą mogli liczyć, gdy zdecydują się współpracować z urzędem — mówi Katarzyna Róziewicz.

Upust ten liczony będzie od wysokości kary, jaka zostałaby nałożona na przedsiębiorcę, gdy nie skorzysta z leniency.

Obecnie jest inaczej. Przepisy określają górną granicę kary dla przedsiębiorców współpracujących z urzędem w ramach programu łagodzenia kar i wynoszą 5, 7 i 8 proc. przychodu osiągniętego w roku poprzedzającym rok nałożenia kary. Kara nałożona na przedsiębiorcę, który nie skorzysta z programu leniency, może sięgać nawet do 10 proc. przychodu firmy.

— Z reguły kary za udział w kartelu nie osiągają tego pułapu. Dlatego nowy system liczenia kar — w przypadku skorzystania z leniency — powinien jeszcze bardziej zachęcić przedsiębiorców do współpracy z urzędem — dodaje Katarzyna Róziewicz.

Przedsiębiorca, który zgodzi się ujawnić UOKiK udział w niedozwolonym porozumieniu, będzie mógł liczyć na obniżenie kary nawet o kilkadziesiąt procent.

— Możliwe jest również całkowite jej zniesienie. Z tego rozwiązania może skorzystać jedynie ten przedsiębiorca, który jako pierwszy zgłosił się do urzędu — mówi Katarzyna Róziewicz.

Niedozwolone porozumienia

Komunikaty UOKiK

4 stycznia 2007 r.

„...dwadzieścia banków wspólnie ustalało wysokość opłat pobieranych za transakcje dokonywane kartami płatniczymi Visa i MasterCard. Praktyka trwała aż 13 lat... na banki nałożono łącznie kary w wysokości ponad 164 mln zł...”

15 stycznia 2007 r.

„...prezes UOKiK nałożył na Lesaffre Bio-Corporation — producenta drożdży na polskim rynku ponad 3 mln zł kary. Powodem było nielegalne porozumienie zawarte przez spółkę z 45 hurtowniami, które zobowiązano do zaopatrywania się wyłącznie u niej...”

27 kwietnia 2007 r.

„...karę ponad 10 mln zł nałożył UOKiK na uczestników niedozwolonego porozumienia na rynku rynien: Zakładu Tworzyw Sztucznych Gamrat, PPHU Gamrat, Śląskiego Centrum Handlowego PVC Gamrat, Budmech oraz Grupę Polskie Składy Budowlane...”

30 kwietnia 2007 r.

„...Cementownia Ożarów musi zapłacić 2 mln zł kary. Przedsiębiorca ukrywał informacje utrudniające kontrolę... urząd prowadzi postępowanie przeciwko 11 spółkom produkującym cement od kwietnia 2006 r. Podej-- rzane są one o zmowę cenową...”

Urzędowe kary

1. UOKiK odstępuje od nałożenia kary, jeżeli przedsiębiorca spełnia łącznie kilka warunków:

— jako pierwszy z uczestników porozumienia dostarczy prezesowi UOKiK informację o istnieniu zakazanego porozumienia, wystarczającą do wszczęcia postępowania antymonopolowego, lub przedstawi dowód umożliwiający wydanie decyzji o uznaniu praktyki za ograniczającą konkurencję i nakazującą zaniechanie jej stosowania, o ile prezes nie posiadał wcześniej takiej informacji lub dowodów, współpracuje z prezesem urzędu w toku postępowania

— zaprzestał uczestnictwa w porozumieniu. Nie może być on też inicjatorem zmowy.

2. Nie każdy przedsiębiorca te warunki spełnia. Dlatego w innych przypadkach możliwe jest obniżenie kary. Jest ono możliwe, gdy:

— przedsiębiorca przedstawi prezesowi UOKiK, z własnej inicjatywy, dowód, który w istotny sposób przyczyni się do wydania

decyzji o uznaniu praktyki za ograniczającą konkurencję i nakazującą zaniechanie jej stosowania,

— zaprzestał udziału w porozumieniu.

Źródło: ustawa o chronie konkurencji i konsumentów

okiem EKSPERTA

Wojciech Błaszczyk

wiceprezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych

Pomysł trzeba rozważyć

Proponowane przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozwiązanie może wzbudzać wiele kontrowersji. Podobnie jak to jest w przypadku instytucji choćby świadka koronnego w prawie karnym, do której jestem dość sceptycznie nastawiony. Przecież jeśli przedsiębiorca działa w nielegalnym porozumieniu i później informuje o nim urząd, a następnie nadal działa w takiej grupie, przekazując cenne informacje UOKiK, to powstaje pytanie czy korzyści, które uzyskał w ten sposób, zostaną przez niego zwrócone. Jeśli tak, to wszystko jest w porządku. W innym przypadku trudno się na takie praktyki zgodzić. Ochrona praw konsumenta nie może być ponad wszystkim.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu