Królowa pilnuje u psów kolejności dziobania

Anna Druś
24-02-2016, 22:00

Hodowane od lat przez brytyjską królową Elżbietę II psy są ikoną niemal równie rozpoznawalną, jak sama monarchini. Mają swoją stronę w Wikipedii, występują na pomnikach, uczestniczą w oficjalnych podróżach i spotkaniach. W związku z 90. urodzinami Elżbiety II sporo miejsca poświęca im również amerykański wiekowy magazyn lifestyle’owy „Town & Country”, który publikuje kilka nowych faktów dotyczących kulisów tej niezwykłej przyjaźni. Jednym z nich jest „kolejność dziobania” — jak o zwyczajach związanych z karmieniem królewskich psów wyraził się dr Roger Mugford, wieloletni weterynarz opiekujący się psami Elżbiety II. W wywiadzie dla magazynu ujawnia, że królowa przywiązuje dużą wagę do porządku i dyscypliny swoich pupili, pilnując, żeby nawet jadły zgodnie ze swoją pozycją w stadzie. — Rytuał karmienia rozpoczyna się od ustawienia psów w półkolu, po czym każdemu z nich królowa podaje karmę w kolejności starszeństwa. Najmłodsze mają czekać cierpliwie, aż swoją porcję dostaną starsi — opowiada dr Mugford. Przypomina też fakty znane już wielbicielom królewskiej hodowli: zwierzęta jedzą na posrebrzanych lub porcelanowych naczyniach, menu jest komponowane starannie przez kucharza i nie brakuje w nim nawet pokarmów ziołowych lub homeopatycznych. O specjalnym corgis room w pałacu Buckingham wiadomo już od dawna. W ciągu całego swojego panowania Elżbieta II miała 30 psów, w większości rasy corgi, których rozpłodu pilnowała, ale były to również cocker spaniele i tzw. dorgi — wymyślona przez królową krzyżówka corgi z jamnikiem. Jeszcze 9 lat temu było ich przy niej 14, dziś jest tylko 4 najstarszych osobników. Te, które umierają, chowane są w specjalnej mogile na cmentarzu w Sandringham w hrabstwie Norfolk — tej samej, w której swoich pupili chowała królowa Wiktoria. W lipcu ubiegłego roku królowa poinformowała, że nie będzie więcej mnożyć swoich psów, bowiem nie chce zostawić żadnego młodego psa w dniu swojej śmierci. Obserwatorzy jej hodowli podkreślają, że towarzystwo pupili odstresowuje królową, bowiem psy w odróżnieniu od ludzi nie zdają sobie sprawy z pozycji swojej pani i traktują ją jak zwyczajną, choć umiłowaną, opiekunkę. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Królowa pilnuje u psów kolejności dziobania