Kryzys dopadł firmy Zbigniewa Jakubasa

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 04-02-2009, 00:00

Newag broni się przed utratą płynności ostrymi zwolnieniami, a Feroco próbuje rozmawiać z bankami.

Newag broni się przed utratą płynności ostrymi zwolnieniami, a Feroco próbuje rozmawiać z bankami.

Newag, nowosądecki producent taboru kolejowego kontrolowany przez Zbigniewa Jakubasa, zwolni 400 pracowników z ponad 1,4 tys.-osobowej załogi. Powód? Brak nowych kontraktów od PKP Cargo. Państwowy przewoźnik, który zapewnia 90 proc. przychodów firmom remontowym w kraju chce naprawiać tabor we własnym zakresie, żeby maksymalnie przyciąć koszty działania. Firma musi szukać oszczędności, ponieważ przychody będą w tym roku wyglądały nadzwyczaj mizernie. Według prognoz cały rynek, w którym PKP Cargo mają dwie trzecie udziałów, skurczy się w 2009 r. o 6 proc.

Ograniczenia wydatków remontowych bardzo boleśnie odczuły ZNTK Łapy, które w tym tygodniu kończą ostatnie naprawy dla PKP Cargo jeszcze z ubiegłorocznych kontraktów, a nowych nie mają wcale. Zakłady, które nie mają nic do roboty, wysłały całą załogę na urlop. Z kolei, jak wynika z naszych informacji, Fabryka Wagonów Gniewczyna również ze względu na brak zamówień z PKP Cargo ograniczają zatrudnienie.

Przewoźnik od kilku dni obiecuje, że przetargi wkrótce rozpisze, jednak nic nie zapowiada, żeby szybko miał je ogłosić. Zarząd znajduje się pod silną presją związkowców, którzy domagają się ograniczenia remontów zewnętrznych, żeby chronić miejsca pracy we własnym zapleczu remontowym.

Niektórzy kontrahenci nie czekają aż przewoźnik zdecyduje się rozpisać nowe przetargi i przygotowują się na scenariusz, że zamówień od przewoźnika nie będzie. Nowosądecki Newag, który dla PKP Cargo remontuje lokomotywy i wagony zdecydował się na ostre cięcia zajmującego się tymi zleceniami personelu.

— Zarząd wykonał konieczny ruch. Nie możemy czekać z założonymi rękami kolejny, miesiąc dwa, aż dostaniemy zamówienia z Cargo. Wiemy, że w tym roku kontraktów z PKP nie będzie lub będą w śladowych ilościach, dlatego zdecydowaliśmy się już ograniczyć działalność części remontowej zakładu. Część produkcyjna pracuje w sposób niezakłócony — wyjaśnia Zbigniew Jakubas, właściciel Newagu.

Zapewnia też, że dobrze radzi sobie kolejna firma kolejowa z jego grupy: Zakłady Naprawcze Lokomotyw Elektrycznych w Gliwicach, które przejął jesienią 2008 r. Biznesmen ma natomiast spory problem z poznańskim Feroco (remonty infrastruktury), które popłynęło na opcjach na ponad 100 mln zł.

— Prowadzimy negocjacje z bankami. To wszystko, co w tej sprawie mam dziś do powiedzenia. Dodam tylko, że moim zdaniem opcje pogrążą polskie spółki na grubo ponad 50 mld zł przy kursie 4,6 zł za euro — mówi Zbigniew Jakubas.

Eugeniusz Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu