KRYZYS W KOREI ZMUSIŁ ŁADĘ DO REWIZJI PLANÓW

Paweł Janas
opublikowano: 2000-11-08 00:00

KRYZYS W KOREI ZMUSIŁ ŁADĘ DO REWIZJI PLANÓW

Firma ma zrezygnować z montażu samochodów dostawczych Samsunga

NA OTARCIE ŁEZ: Piotrowi Kowalskiemu, prezesowi Łady, udało się zreformować sieć sprzedaży. Dealerzy zaakceptowali nowe, trudniejsze do przyjęcia, zasady rozliczeń i nie zdecydowali się na rozstanie z firmą. fot. M. Pstrągowska

Postawienie w stan likwidacji spółki Samsung Commercial Vehicles zniweczyło szanse firmy Łada Polska na rozpoczęcie montażu koreańskich aut użytkowych. Jej zarząd podtrzymuje jednak, że w przyszłym roku uruchomi własną montownię.

Kłopoty koreańskich spółek dotknęły kolejną po Daewoo firmę motoryzacyjną w Polsce. Skierowanie do likwidacji zakładów Samsung Commercial Vehicles przez koreański rząd i banki postawiło w trudnej sytuacji firmę Łada Polska. Upadły plany montażu w Kunowie koło Ostrowca Świętokrzyskiego samochodów dostawczych i ciężarowych Samsunga. Pierwotne zakładano, że jeszcze w tym roku powstanie w Polsce około 400 pojazdów SCV110.

Gaz zamiast Samsunga

W poniedziałek Piotr Kowalski, prezes firmy Łada Polska, otrzymał z zakładów Samsunga list, w którym poinformowano go, że w związku z kłopotami finansowymi koncern nie ma możliwości zrealizowania podpisanej w lipcu umowy na wyłączność sprzedaży i obsługi serwisowej samochodów tej marki. Prezes Łady chce więc przede wszystkim odzyskać pieniądze zainwestowane w przygotowania do rozpoczęcia montażu. Jak twierdzi, za licencję zapłacił „kilkaset tysięcy złotych” i aby je odzyskać, nie wyklucza nawet interwencji w Korei.

Zmiana projektów

Tymczasem według Jana Borowskiego, właściciela montowni w Kunowie, prezes Łady zapowiedział już, że zamiast Samsunga prawdopodobnie będzie tutaj montowany rosyjski Gaz z polskim silnikiem z Andrychowa.

— Prezes Łady uda się niebawem na rozmowy do Rosji i jest duża szansa na uruchomienie montażu tej marki na początku przyszłego roku — twierdzi Jan Borowski.

Zawieszone pomysły

Prezes Łady nie chce na razie zbyt wiele mówić o swoich planach. Przyznaje jednak, że sprawa Samsunga znacznie skomplikowała sytuację firmy. Zapowiada gruntowną rewizję planów. Nie uda się już bowiem utworzyć w pierwotnym kształcie holdingu składającego się z trzech spółek. Jedna z nich miała zająć się montażem Samsunga. Wstrzymane zostały też plany zmiany statusu prawnego firmy — ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na spółkę akcyjną. W związku z tym Łada nie może też na razie wyemitować akcji i uzyskać 30 mln zł na dalszy rozwój.

— Nie wycofujemy się jednak z planów utworzenia własnej montowni. Chcemy, aby rozpoczęła ona działalnośc w lutym lub marcu przyszłego roku — twierdzi Piotr Kowalski.

Zapewnia również, że nadal trwają rozmowy z przedstawicielami rosyjskiego Kamaza w sprawie uruchomienia w Polsce montażu tych samochodów. Umowa nie została jeszcze podpisana, mimo że pierwotnie nie wykluczano jej parafowania jeszcze w październiku.