Kto da więcej przedsiębiorcom

opublikowano: 14-07-2019, 22:00

Przedstawiciele małych firm oczekują uproszczenia prawa, usprawnienia administracji i poprawy systemu podatkowego. Na co mogą liczyć?

Eksperci z firmy faktoringowej Smeo pod koniec czerwca przeanalizowali programy największych partii politycznych pod kątem obietnic dla przedsiębiorców.

TEORIA A PRAKTYKA:
TEORIA A PRAKTYKA:
Analiza programów wyborczych pokazuje deklarację i linię programową partii, a niekoniecznie stan rzeczywisty. To, co zrobi dana partia już po wyborach — nawet w przypadku wygranej — to już zupełnie inna sprawa — mówi Michał Pawlik, prezes Smeo
Fot. ARC

Wyższe pensje

Z analizy wynikało, że generalnie wszyscy politycy opowiadają się za niezmienianiem polskiej waluty na euro.

— To ich łączy, ale cała reszta kwestii istotnych dla MŚP i jednoosobowych działalności w różnych ugrupowaniach wygląda nieco inaczej — podkreśla Michał Pawlik, prezes Smeo.

Większość polityków opowiada się za podniesieniem minimalnej pensji. Tylko Janusz Korwin-Mikke chciałby w przyszłości zlikwidować obowiązkową minimalną pensję. Różne są pomysły dotyczące składek do ZUS. Ciekawą propozycję miało PSL, stawiające na dwie stawki — rzędu 500 i 1000 zł, w zależności od miesięcznego dochodu. Ponadto ludowcy opowiedzieli się 100-procentowym opłacaniem chorobowego przez ZUS już od pierwszego dnia zwolnienia lekarskiego. Postulat PiS w tym zakresie to rejestrowanie działalności gospodarczej w pełnym wymiarze dopiero wtedy, gdy przynosi ona dochody, czyli po 18-24 miesiącach od jej podjęcia. Wiosna Biedronia najchętniej zlikwidowałaby ZUS, a jego kompetencje przeniosła do administracji skarbowej. Analiza potwierdza powściągliwość polityków, jeśli chodzi o ograniczanie wpływów z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT).

PiS w swoim programie postulował wprowadzenie specjalnej 15-procentowej stawki CIT dla MŚP, ale tylko tych zatrudniających minimum trzy osoby na umowę o pracę i za pensję nie niższą niż średnia krajowa. Ostatnio partia rządząca enigmatycznie mówi o uszczelnieniu wpływów z CIT (wzorem mają być podobne działania przy podatku VAT) i „zerowym PIT dla młodych”. PSL opowiadało się za składką dla małych i średnich firm rzędu 0 proc. Za pełnym zlikwidowaniem CIT-u jest Janusz Korwin-Mikke.

Ponadto prawie wszyscy politycy deklarują ulgi na start. PiS chce dawać na rozruch 20 tys. zł, a PSL 50 tys. zł. SLD mówiło o ograniczeniu sprawozdawczości firmy do jednostronicowego oświadczenia przy obrotach do 100 tys. zł rocznie.

— Żadna partia nie proponuje konkretnego i systemowego rozwiązania najbardziej palącego problemu małych i średnich przedsiębiorców, czyli zatorów płatniczych — zwraca uwagę Michał Pawlik.

Uaktywnienie koalicji

Tyle wniosków z analizy programów wyborczych partii na koniec czerwca. Sytuacja zmienia się jednak dynamicznie, ponieważ już w piątek opisaliśmy nowy program gospodarczy Koalicji Obywatelskiej (KO), do którego udało nam się wcześniej dotrzeć. Zawiera on wiele propozycji zmniejszania obciążeń dla biznesu. Przewidziano w nim cięcie regulacji i zmniejszenie opodatkowania dla przedsiębiorców. Planowane jest też usunięcie dwóch starych regulacji w celu wprowadzenia jednej nowej. Ponadto KO chce zastąpić system licencji i zezwoleń nieobowiązkowymi certyfikatami jakości i zelektronizować procesy biurokratyczne (m.in. zakładanie spółki online). Istotny element programu to także uproszczenie i obniżenie podatków, które mają stać się przejrzyste i stabilne dla każdego podatnika. Do tego KO obiecuje nie wprowadzać żadnych nowych podatków oraz zlikwidować te, które nałożył rząd PiS. Jest też pomysł, żeby za zwiększanie skali działalności w tempie szybszym niż wzrost gospodarczy nagradzać firmy obniżeniem stawki CIT.

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

W programie pojawił się również projekt „Wyższa płaca START”, który zawiera pomysły na obniżkę podatków i składek, ulgi dla młodych i emerytury. Przewiduje on m.in. wsparcie finansowe dla każdego, kto pracuje na umowę o pracę i zarabia mniej niż dwukrotność płacy minimalnej, czyli 4,5 tys. zł. Ma ono polegać na transferze pieniędzy od państwa albo zaproponowaniu kwoty wolnej, która zmieniałaby się odwrotnie proporcjonalnie do wysokości wynagrodzenia i obejmowała nie tylko PIT, ale również część składek na ubezpieczenie społeczne. Koalicja proponuje też zwolnienie z płacenia składek ZUS i NFZ osób do lat 25, które zdecydują się na podjęcie działalności gospodarczej.

Brak realnego wsparcia

Jakub Bińkowski, sekretarz Departamentu Prawa i Legislacji w Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) zrzeszającym małe i średnie firmy, podsumowując wnioski z analizy Smeo, twierdzi, że na poziomie ogólnych deklaracji większość partii pozostaje ze sobą zgodna — przedsiębiorcom trzeba ulżyć, przepisy powinny być proste i zrozumiałe, a obciążenia podatkowe dostosowane do zdolności płatniczej podatników.

— Jednak z praktyki wynika, że realizacja tych ogólnych założeń jest z reguły dosyć trudna — mówi Jakub Bińkowski.

Dodaje, że dla przedsiębiorców szczególne znaczenie mają postulaty podatkowe, ale nie te, które dotyczą CIT.

— To podatek płacony przez osoby prawne, przede wszystkim spółki kapitałowe, podczas gdy większość przedsiębiorców w Polsce to podatnicy PIT, którzy dzisiaj często nie mogą skorzystać np. z prostej formy rozliczenia się za pomocą ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, bo możliwość skorzystania z tej formy opodatkowania jest w nieuzasadniony sposób bardzo ograniczona. Ponadto w zakresie CIT głównym problemem nie jest stawka — bo w tej chwili dla małych podatników obowiązuje 9 proc. — lecz sama możliwość faktycznego poboru podatku od dochodu korporacji w warunkach zglobalizowanej gospodarki. Twierdzimy, że jest to w zasadzie niemożliwe, dlatego proponujemy zastąpienie CIT-u podatkiem przychodowym — tłumaczy Jakub Bińkowski.

Jego zdaniem firmy w szczególności oczekują obietnic związanych z upraszczaniem prawa, usprawnianiem administracji, a także poprawą jakości systemu podatkowego. A co myślą sami przedsiębiorcy? Zdaniem Awsa Nasera, właściciela i szefa warszawskiej restauracji Tahina, obietnice przedwyborcze utrzymują się w nurcie populistycznym. Uważa on, że w większości są to działania krótkowzroczne, które odbiją się negatywnie na kondycji budżetu państwa.

— Generalnie brakuje namacalnego wsparcia dla sektora MŚP, który jest przecież trzonem polskiej gospodarki — uważa Aws Naser.

Eksperci zwracają uwagę, że do samych deklaracji nie należy się zbytnio przywiązywać.

— Różnie można oceniać wiarygodność zapowiedzi partii oraz możliwość realizacji deklaracji — przyznaje Jakub Bińkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane