Kupujący dostali wyraźnej zadyszki

Adrian Boczkowski
opublikowano: 2009-05-08 17:22

W tym tygodniu bykom nie udało się utrzymać WIG20 powyżej 1900 pkt. Na wielu spółkom można było jednak zarobić krocie. Co przyniesie przyszły tydzień?

W zeszłym tygodniu byczemu bractwu nie udało się utrzymać WIG20 powyżej 1900 pkt i WIG – poniżej 30 tys. pkt. I to pomimo kilku prób. Dodatkowo silna wyprzedaż podczas czwartkowego finiszu sesji obnażyła kruchość popytu. Podobnie zresztą jak podczas niemrawego piątku. Wtedy na świecie królowała zieleń, a krajowe indeksy balansowały wokół zera.

Nieuzasadnione byłoby jednak twierdzenie, że to niedźwiedzie przejęły inicjatywę. Co najwyżej można mówić o przejmowaniu przez nie pałeczki w sztafecie o kierunku północnym. Po silnych wzrostach nieuniknione są przystanki lub korekty. Nie ma do tego impulsów spadkowych. Wprawdzie rynek mniejszych spółek jest już technicznie wykupiony, ale to największe spółki nadają ton naszej giełdzie. A tu poziomy wsparcia nie zostały naruszone. Dopiero zanurkowanie WIG20 mogłoby trwalej zmienić kierunek marszu. Graczy nie zmartwiła bowiem świńska grypa, jak również zamieszanie wokół testów wytrzymałości największych amerykańskich banków. Nadzieje wzbudziły za to coraz lepsze informacje płynące ze wskaźników koniunktury na Zachodzie oraz ożywienie w Chinach.

To właśnie wiadomości zza Wielkiego Muru wzmogły popyt na surowce i rozgrzały notowania firm związanych z rynkiem surowców energetycznych i metali. Wśród spółek z GPW najmocniej poszybował kurs węglowego NWR, który skoczył w tydzień o 65,8 proc. Kapitalizacja miedziowego KGHM podniosła się o 19,2 proc., mocno wspierając WIG20. Tymczasem za bardzo dobre wyniki kwartalne szczególnie nagrodzono Macrologic (+28,2 proc.). Dobre przyjcie rezultatów bakaliowego Helio pociągnęło do góry kurs konkurencyjnego Bakallandu. Ugoda, która przyniesie spółce więcej gotówki niż wynosiła jeszcze niedawno jej całkowita kapitalizacja, mocno wydźwignęła kurs Eurofaktora (w środę skoczył o 67 proc.). Pozytywnie zaskoczeni mogą być posiadacze akcji obuwniczej spółki Prima Moda. Choć kurs nadal znajduje się poniżej poziomu z Sylwestra, to w zeszłym tygodniu skoczył o 79,4 proc. O tym, czy to słuszna gra pod wyniki kwartalne, przekonamy się już 15 maja. W zgoła odmiennych nastrojach mogą być akcjonariusze Monnari. Spółka wciąż nie radzi sobie operacyjnie, co przy dużym zadłużeniu zmusiło ją do złożenia wniosku o upadłość (-31,2 proc.). Jeden z wierzycieli domaga się nawet likwidacji sieci salonów odzieżowych.

Co dalej? W przyszłym tygodniu finiszuje na GPW sezon wynikowy. Rezultaty blue chipów mogą zachwiać kursami, ale najistotniejsza może okazać się obrona okolic poziomu 1800 pkt na WIG20. Wyraźne wyjście dołem z kanału wzrostowego sugerowałoby testowanie ostatnich dołków. W przeciwnym razie dalsze wzrosty pozostają niezagrożone.