Spowolnienie gospodarcze coraz wyraźniej odbija się na sytuacji finansowej polskich firm. W pierwszych trzech kwartałach 2012 r. przedsiębiorstwa zarobiły na czysto 67,2 mld zł, czyli o 10,2 mld zł mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku (dane nie dotyczą firm z sektora finansowego). Realnie, czyli po uwzględnieniu inflacji, osiągnięty dochód jest najniższy od czterech lat.

— Dekoniunktura w polskiej gospodarce stopniowo się nasila. Dane o wynikach finansowych firm to kolejny fragment, który pasuje do tej całej układanki — mówi Adam Czerniak, ekonomista Kredyt Banku. W samym trzecim kwartale 2012 r. przedsiębiorstwa zarobiły 21 mld zł.
To najgorszy wynik od dwóch i pół roku. Co więcej, firmy odnotowują coraz mniejszą dochodowość na ich podstawowej działalności, czyli na sprzedaży swoich towarów i usług. Przyniosło im to 25,1 mld zł dochodów, czyli o 19,8 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
— Wyniki firm byłyby jeszcze gorsze, gdyby nie fakt, że nieco poprawił się w trzecim kwartale rezultat działalności finansowej firm — przedsiębiorstwa po prostu zarobiły na umocnieniu złotego. To tylko jednorazowy dochód i nie ma większego znaczeniadla oceny kondycji finansowej polskich firm — mówi Paweł Kowalski, ekonomista Banku Pekao. Mimo dekoniunktury polskie firmy cały czas są w stanie odnotowywać wzrosty przychodów.
W trzecim kwartale przedsiębiorstwa sprzedały towary i usługi za 5,82 mld zł, czyli o 3,4 proc. więcej niż przed rokiem. Problem w tym, że jeszcze szybciej rosną koszty. Wyniosły 5,62 mld zł, czyli wzrosły o 4,8 proc. Średnia marża uzyskiwana przez przedsiębiorców spadła więc z 5,4 do 4,4 proc., a wskaźnik płynności (relacja gotówki i płynnych aktywów do zadłużenia) obniżył się z 36,7 do 31,3 proc.
Kurczące się zarobki przedsiębiorstw są tym bardziej niepokojące, że wpędzają firmy w błędne koło niepokojów, bo przedsiębiorcy ograniczają przez to inwestycje. Wartość kosztorysowa projektów rozpoczętych w pierwszych trzech kwartałach 2012 r. wyniosła 31 mld zł. To o 19 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W samym trzecim kwartale było to 9,8 mld zł, co oznacza spadek rok do roku o 32 proc.
— Przedsiębiorcy, widząc kurczące się zarobki, ograniczają inwestycje, a to obniża popyt wewnętrzny i dodatkowo osłabia koniunkturę w gospodarce — mówi Adam Czerniak.
Według analityków, w najbliższych kwartałach wyniki finansowe firm mogą nadal się pogarszać. Dopiero w drugim półroczu 2013 r. oczekiwane są pierwsze oznaki ożywienia gospodarczego. Ekonomiści jednak uspokajają — nie jest to na tyle głęboki kryzys, żeby polski sektor przedsiębiorstw przestał być dochodowy. Sytuacja z końca 2008 r., kiedy wynik całego sektora był ujemny, raczej nam nie grozi.
— Sytuacja sprzed czterech lat była wyjątkowa. Rynki finansowe się załamały, dlatego wiele firm odnotowało ogromne straty z tytułu opcji i innych instrumentów finansowych. Tym razem firmy pozostaną dochodowe — mówi Paweł Kowalski.