Kurierzy dążą do konsolidacji

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2003-10-30 00:00

Układ sił na polskim rynku kurierskim nie powinien już ulec poważniejszym zmianom. Mimo to możliwe są jeszcze fuzje i przejęcia.

Podstawowym trendem na polskim rynku logistycznym jest dążenie do konsolidacji.

— Wymuszają to klienci, którzy chcą mieć po pierwsze pełny wachlarz usług oferowanych przez jedną firmę, a po drugie — możliwość dotarcia za pomocą tej firmy na rynki całego świata. Dlatego spodziewam się, że będziemy obserwować łączenie się firm w konglomeraty — przekonuje Aleksander Morozowski, prezes Servisco i dyrektor zarządzający DHL Express.

Innym kierunkiem rozwoju jest zajmowanie nisz rynkowych i specjalizowanie się w zaspokajaniu specyficznych potrzeb klientów. Dlatego niebawem nie będzie na rynku miejsca dla firm środka, które nie mają sprecyzowanej strategii i chcą działać na dużą skalę, a jednocześnie oferować niszowe produkty.

— Bardzo ciekawie przedstawia się grupa małych firm, które wraz z szybkim rozwojem rynku zajmują obszary nie obsługiwane przez dużych operatorów. Ten, kto kupi najlepsze tego typu podmioty niszowe, może zgarnąć z rynku naprawdę spore pieniądze — mówi Aleksander Morozowski.

Po wejściu do Unii swoją pozycję wzmocnią firmy dysponujące sieciami logistycznymi o zasięgu europejskim.

— Operatorzy, którzy jeszcze takiej sieci nie mają, w momencie wejścia Polski do struktur UE, mogą stanąć przed dużym problemem. Dla klientów ważna będzie świadomość, że jakość obsługi oraz standardy przy wysyłaniu przesyłki do Szwecji czy do Francji będą porównywalne, a ceny kalkulowane w jednakowy sposób — opowiada Marek Różycki, prezes Masterlink Express.

Aleksander Morozowski, prezes Servisco i dyrektor zarządzający DHL Express, podkreśla, że największą korzyścią wynikającą z konsolidacji firm jest wzrost konkurencyjności.

— Dążenie do kompleksowości usług to główny kierunek rozwoju branży. Klient coraz częściej chce mieć wygodny, łatwo dostępny serwis wysokiej jakości — mówi Aleksander Morozowski.

Jak twierdzi Marek Różycki, decyzja o sprzedaniu poczcie francuskiej połowy udziałów Masterlink Express przez jej właściciela Posten AB była podyktowana potrzebą tworzenia aliansów w skali europejskiej.

— Przyniosło nam to wiele korzyści. Staliśmy się częścią jednej z największych europejskich sieci logistycznych i udoskonaliliśmy ofertę. Ponadto otworzyły się przed nami możliwości zwiększenia udziałów w przewozach towarowych między Unią a Polską, w szczególności zaś między Niemcami a Polską. Jako uczestnik dużej, międzynarodowej sieci (grupa La Poste z udziałemPosten AB) zyskaliśmy dostęp do specjalistycznego know-how — dodaje Marek Różycki.

Jego zdaniem, bardzo ważnym wydarzeniem rynkowym była fuzja DHL-Servisco. Przede wszystkim dlatego, że Servisco było największym graczem na polskim rynku kurierskim.

— Trzeba jednak pamiętać, że przeprowadzenie integracji na taką skalę to poważne zadanie — komentuje Marek Różycki.

Fuzje, które dokonują się na naszym rynku usług kurierskich nie pozostają bez wpływu na niewielkie podmioty świadczące usługi ekspresowego doręczania przesyłek.

Już dziś mała firma skazana jest na działalność lokalną, a walka o udział w rynku opiera się wyłącznie na ostrej konkurencji cenowej. Zdaniem przedstawicieli dużych przedsiębiorstw, jedyną szansą dla takiego podmiotu na oferowanie usługi krajowej staje się współpraca z dużym operatorem.

— Warto też dodać, że cały czas postępuje dywersyfikacja usług we wszystkich dziedzinach gospodarki. Obok dużych spedytorów, swoje miejsce na nim znajdą również średni i drobni operatorzy, którzy działają w niszach rynkowych i obsługują specyficzne sektory. Małe firmy w przyszłości będą się prawdopodobnie specjalizowały w usługach dodatkowych — zauważa Aleksander Morozowski.

Rozwój firm transportowo–spedycjo-logistycznych ożywił się dzięki kapitałom wielkich europejskich poczt, które znacznie wzmocniły polskie podmioty. Tendencja do koncentracji kapitałowej, a w efekcie wzbogacenie oferty, jest powszechna w całej branży. Wielkie firmy działające na rynku przesyłek ekspresowych połączyły się z pocztami narodowymi i zaczęły wspólnie oferować znacznie więcej usług.

— W przededniu wejścia Polski do Unii Europejskiej aktywność w zakresie fuzji polskich firm z branży TSL z międzynarodowymi koncernami przybierze na sile. Polski rynek jest bardzo konkurencyjny i zakup istniejącej firmy, która ma już ugruntowaną pozycję, jest znacznie korzystniejszym rozwiązaniem niż budowa przedsiębiorstwa od podstaw — podsumowuje Aleksander Morozowski.