Coraz więcej szczegółów dotyczących wprowadzenia akcji Banku Austria-Creditanstalt (BA CA) na warszawskiej giełdzie wzmacnia wycenę austriackiego banku, a osłabia kurs BPH PBK, jego spółki zależnej. W ciągu dwóch ostatnich dni BA CA zyskała już 10 proc. i kosztuje 33 EUR. W tym samym okresie krakowski bank stracił 8 proc., a jego kurs wynosi 305 zł.
Komisja Papierów Wartościowych i Giełd najwcześniej w ciągu trzech-czterech tygodni przeanalizuje prospekt emisyjny BA CA i dopuści akcje banku do obrotu publicznego.
- Najszybciej możemy zakończyć ten proces w ciągu 3-4 tygodni, jeżeli będziemy mieli wszystkie dokumenty. Dokonamy wszelkich starań, by na posiedzeniu Komisji 30 września dopuścić akcje BA CA - powiedział Jarosław Ostrowski z KPWiG.
Po tej wypowiedzi kurs austriackiego banku błyskawicznie zyskał w Wiedniu 0,5 EUR.
Spółka z niemieckiej grupy HVB złożyła już do polskiej KPWiG dokumenty niezbędne do notowania jej papierów w Warszawie. Na giełdzie w Wiedniu BA CA notowana jest od lipca.
- Polska jest dla nas najważniejszym rynkiem w regionie. Traktujemy polski rynek jako naszą siedzibę i chcemy to podkreślić wejściem na warszawską giełdę - powiedział Martin Hehemann, rzecznik BA CA.
Bank, kontrolujący polski BPH PBK, chce wejść na GPW jak najszybciej.
ONO