Kurs Pamapolu rósł, nie czekając na raport

Maciej Zbiejcik
08-08-2008, 00:00

Konkurent ruszył śladem giełdowego Mispolu

Giełdowi inwestorzy zasmakowali ostatnio wśród producentów konserw i dań gotowych. W drugiej połowie lipca sporym wzięciem cieszyły się akcje Mispolu, co zakończyło się blisko 100-procentowym wzrostem kursu. Teraz pora przyszła na jego konkurenta — Pamapol.

Na ostatnich dwóch sesjach akcje spółki zyskiwały nawet ponad 20 proc., przy obrotach wyższych niż średnia z bieżącego kwartału. Podobnie, jak w przypadku Mispolu, tak i w Pamapolu trudno doszukać się bezpośrednich przyczyn wzrostu kursu. Z naszych ustaleń wynika, że w obu spółkach nie wydarzyło się nic przełomowego, co mogłoby tłumaczyć nagłe wybicie notowań.

Paweł Szataniak, prezes Pamapolu, stwierdził w rozmowie z „PB”, która ukazała się na naszym portalu w trakcie wczorajszej sesji, że trudno mu jednoznacznie wskazać bezpośrednią przyczynę ostatnich wzrostów notowań. Okazało się, że gra pod raport z II kwartału może się nie opłacać i kurs zaczął spadać (wówczas rósł nawet o 8 proc.). Zarząd czołowego na polskim rynku producenta dań mięsno-warzywnych nie ukrywa, że w drugim kwartale wyraźnie spadały zyski w stosunku do takiego samego okresu ubiegłego roku. Dużym obciążeniem okazały się koszty restrukturyzacji w grupie. Podobnie jak w I kwartale wpływ na końcowy wynik miały rosnące ceny surowców oraz mocny złoty.

Prognozy brokerów też przepowiadają słabe wyniki. Analitycy DM PKO BP oczekują, że niska rentowność na poziomie operacyjnym, z jaką spółka miała do czynienia w I kwartale bieżącego roku, zostanie utrzymana (3 proc.). W II kwartale EBIT ma wynieść 2,9 mln zł (rok wcześniej było 5,6 mln zł). Wysokie koszty finansowe, jakie ponosi spółka, mogą wpłynąć na zysk netto. Biuro szacuje, że czysty zysk wyniesie 23 tys. zł. Rok temu w II kwartale Pamapol zarobił 10,9 mln zł.

Tak silny spadek notowań zysków może wpłynąć na pogorszenie atrakcyjności wskaźnika C/Z. Na razie stosunek ceny do zysku dla Pamapolu wynosi 3,5, co jest jednym z najniższych poziomów na całym rynku. Przy założeniu, że w II kwartale spółka zarobiła kilkadziesiąt tysięcy, to wskaźnik C/Z zbliży się w okolice 5. Jednak nadal będzie dość atrakcyjny — średni C/Z dla całego rynku to 11,5, a spółek spożywczych 13,7. To dopiero może być odpowiedź na pytanie, dlaczego akcje Pamapolu miały wzięcie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kurs Pamapolu rósł, nie czekając na raport