Obecne ropa Brent tanieje o 4,0 proc. do 79,81 USD. Kurs zaczął wyraźnie spadać od połowy ubiegłego tygodnia, kiedy pojawiły się doniesienia sugerujące osiągnięcie w niedługim czasie porozumienia między USA i Iranem w sprawie zakończenia trwającej od końca lutego wojny. W weekend prezydent Donald Trump poinformował o uzgodnieniu porozumienia, które ma zostać podpisane w piątek. Ujawnił, że obejmuje ono odblokowanie przez Iran kluczowej dla dostaw ropy z regionu Zatoki Perskiej Cieśniny Ormuz.
Eksperci są ostrożni co do perspektyw rynku ropy. Ritterbusch & Associates zwraca uwagę, że uwzględnia on w cenach szybkie i trwałe otwarcie Cieśniny Ormuz, ignorując wiele nierozwiązanych wciąż kwestii, które mogą przyczynić się do kolejnych zakłóceń na rynku w niedalekiej przyszłości, jak rekompensaty finansowe, sankcje, a zwłaszcza umowa nuklearna z Iranem.
Ostrożność sygnalizował również Jotaro Tamura, szef Mitsui OSK Lines, największego na świecie armatora tankowców. W rozmowie z The Financial Times zwrócił uwagę, że wielu armatorów może jeszcze czekać przez wiele tygodni zanim zezwolą swoim tankowcom na wznowienie rejsów przez Cieśninę Ormuz.
Analitycy Commerzbanku również nie podzielają optymizmu Citi, które obniżyło prognozę średniego kursu ropy Brent w ostatnim kwartale tego roku do 70 USD. Oczekują, że cena baryłki pozostanie wysoka do końca roku, na poziomie około 85 USD.
- Zakładamy, że dalsze negocjacje między USA a Iranem w sprawie nowego porozumienia nuklearnego będą niezwykle trudne – głosi raport. – Jesteśmy ostrożni co do prognozowania spadku cen ropy znacznie poniżej poziomów sprzed wojny – dodaje.
Commerzbank zauważa, że nawet jeśli Cieśnina Ormuz zostanie w pełni i trwale otwarta, normalizacja żeglugi i eksportu energii z Zatoki Perskiej zajmie jeszcze sporo czasu. Przypomina również, że dążenie do szybkiej odbudowy zapasów może wywołać większy popyt w krótkim czasie. Amerykański Departament Energii poinformował w poniedziałek, że strategiczne rezerwy ropy spadły w USA do najniższego poziomu od 43 lat.
