W trakcie środowej sesji notowania naszej waluty nie ulegały większym zmianom. Kurs USD/PLN pozostawał w zakresie 3,8945-3,9030. Kurs EUR/PLN poruszał się w przedziale 3,9845-4,0070. W ciągu dnia uwaga inwestorów skupiała się na decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych oraz na publikowanych po południu danych z sektora wytwórczego.
Przed południem okazało się, że RPP na ostatnim w tym roku posiedzeniu zdecydowała się utrzymać dotychczasowy poziom stóp procentowych oraz neutralne nastawienie w prowadzonej polityce. Informacja ta nie wywarła żadnego wpływu na rynek. Biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi członków rady takiej decyzji można było się spodziewać.
Dokładnie o godz. 16.00 Główny Urząd Statystyczny poinformował, że w listopadzie produkcja przemysłowa w skali roku wzrosła o 2,8 proc. wobec oczekiwanego 1,5-proc. spadku. W skali miesiąca dynamika produkcji spadła o 5,9 proc. Ceny produkcji sprzedanej przemysłu w skali roku wzrosły o 2,1 proc. — czyli o 0,1 proc. mniej niż prognozowano. Dane te także nie wpływnęły na rynek i o godz. 16.15 dolar wyceniany był na 3,8945 zł, a euro na 3,9965 zł. Obroty na rynku zamierają i o ile nie wydarzy się nic zaskakującego, aktywność inwestorów przed świętami nie powinna się zwiększyć.
W Azji na początku środowej sesji kurs USD/JPY sięgnął poziomu 121,70. Inwestorzy zareagowali sprzedażą jenów za dolary na wtorkową deklarację Stanów Zjednoczonych, że polityka mocnej krajowej waluty będzie kontynuowana. W trakcie pierwszej części europejskiego handlu wartość jena powróciła jednak w okolice poziomu 121,00 (min. 120,90).
Japońska waluta zyskała po wypowiedzi szefa partii rządzącej LDP Taro Aso, który podkreślił, że mocny jen nie jest zły dla Japonii. Po południu na rynku ponownie przeważali kupujący walutę amerykańską. O godz. 16.15 dolar wyceniany był na 121,20 JPY. Naszym zdaniem, notowania dolara do jena w najbliższym okresie powinny ulec konsolidacji w zakresie 120,80-121,70. Radzimy wstrzymać się z transakcjami.
W Europie podczas środowego handlu cena wspólnej waluty do amerykańskiej spadła w okolice poziomu 1,0235. Jeszcze dzień wcześniej wynosiła nawet 1,0335 i była najwyższa od prawie trzech lat. Dolar odzyskał część poniesionych w ostatnim okresie strat po tym jak we wtorek po południu zarówno rzecznik prasowy Białego Domu jak i Departamentu Skarbu USA poinformowali, że Stany Zjednoczone nie zamierzają odchodzić od polityki mocnej waluty. Pewnym wsparciem dla dolara były również opublikowane po południu dane o spadku deficytu handlowego USA w październiku do 35,07 mld USD z 37,1 mld USD we wrześniu, 780 mln USD poniżej oczekiwań.
Publikowane w ciągu dnia dane makroekonomiczne z Eurolandu okazały się zgodne z oczekiwaniami i nie wywarły większego wpływu na rynek. O godz. 10.00 okazało się, że nastroje niemieckich przedsiębiorców zachodnich landów w grudniu uległy nieznacznemu pogorszeniu (wartość indeksu Ifo spadła do 87,1 pkt z 87,3 pkt w listopadzie, wobec prognoz na poziomie 87,0 pkt). W samo południe Eurostat podał, że inflacja w strefie euro w listopadzie wyniosła 2,2 proc. O godz. 16.15 euro wyceniane było na 1,0260 USD. Trend na rynku euro/dolara pozostaje wzrostowy. Spadki kurs EUR/USD poniżej poziomu 1,0250 radzimy wykorzystać do ponownych zakupów euro.