Kusi nawet pół procenta

Emil Szweda, Obligacje.pl
opublikowano: 15-01-2021, 18:15

Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje trzymiesięczne za 10,6 mld zł w 2020 roku, a ich sprzedaż wzrosła w drugiej połowie roku, gdy oprocentowanie spadło do 0,5 proc. (wcześniej 1,5 proc.). Czy to już desperacja?

Problemy posiadaczy gotówki wyglądają na całym świecie tak samo – banki centralne współpracują z rządami starając się doprowadzić do ożywienia gospodarki i pobudzenia inflacji, lecz jak dotąd, jeśli pieniądze z lokat są wyciągane, to nie są przeznaczane na konsumpcję, ale na inwestycje. Rosną ceny obligacji (spada ich rentowność), nieruchomości, indeksy giełdowe, kryptowaluty, a od ubiegłego roku także ceny zbóż (choć przyczyną mają być także czynniki pogodowe, ale – jak to zwykle bywa – każdy wzrost potrzebuje swojej historii fundamentalnej i kogoś, kto ją kupi).

Zakupy trzymiesięcznych obligacji, nawet jeśli statystyki są mocno naciągane przez lokowanie w nich wciąż tych samych pieniędzy (co kwartał można wybrać odsetki i reinwestować pieniądze kolejny raz), trudno uznać za prawdziwą inwestycję. Bardziej chodzić może o przełożenie środków z oprocentowanego na 0 proc. rachunku oszczędnościowego i lokaty w produkt, który krótkoterminową lokatę przypomina, a pieniądze można wycofać niemal bez strat (bo czym jest strata odsetek rzędu 0,5 proc. rocznie?). A wygląda na to, że prawdziwy szturm na papiery skarbowe dopiero nadejdzie – od stycznia PKO BP, największy bank w Polsce i zarazem agent obligacji oszczędnościowych, wycofał większość lokat z oferty, pozostawiając tylko trzymiesięczne, oprocentowane na 0,01 proc. i od 0,2 proc. (do 10 tys. zł) do 0,01 proc. na kontach oszczędnościowych. Z punktu widzenia posiadacza oszczędności, najgorzej oprocentowana obligacja oszczędnościowa daje do 50 razy więcej niż oferta banku. A wysilać się specjalnie nie trzeba, dodatkowo cały system finansowy oparty jest przecież o obligacje skarbowe (banki lokują w nich własne środki), więc ryzyko jest z grubsza takie samo.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Rynek długu zostawia sporą przestrzeń pomiędzy oprocentowaniem obligacji oszczędnościowych i ofertą dla inwestorów indywidualnych. Oczywiście mogą oni skorzystać z całej palety funduszy dłużnych, których wyniki – przy obecnych poziomach rentowności – podpięte są jednak pod zachowanie cen obligacji na rynku, a w mniejszym stopniu pod wypłacane odsetki. Z kolei oferta funduszy obligacji korporacyjnych nie należy bynajmniej do prostych do zrozumienia. Choć łączy je nazwa, realizowane strategie całkowicie się różnią (od inwestycji w stricte obligacje korporacyjne, po te z domieszką, a nawet przewagą obligacji skarbowych lub zagranicznych emitentów) – trzeba wiele wiedzieć, by wybrać dla siebie ten właściwy. Natomiast bezpośrednie inwestycje w obligacje korporacyjne wciąż są dostępne nielicznym (może to lepiej).

Rynek emisji opartych na podstawie prospektów emisyjnych może się w tym roku rozruszać, a najwięcej zależy od tempa procedowania prospektów w KNF. Dotychczasowe doświadczenia nie skłaniają do optymizmu. Są jeszcze emisje oparte o memorandum i jedna z nich – Vehis Fin - wystartowała kilka dni temu. Oprocentowane rzędu 4,5 pkt proc. ponad WIBOR rok temu sięgałoby pod 6,2 proc., ale dziś jest to o 1,5 pkt proc. mniej. Wytłumaczenie czemu relatywnie młoda spółka oferuje niższe odsetki niż np. Kruk proponował we wrześniu, wymagałoby wejścia w specyfikę emitenta i warunków emisji, ale niech będzie kolejnym sygnałem, że również na rynku długu korporacyjnego inwestorzy byli panami sytuacji krótko, dziś znów mamy rynek emitenta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane