Wiceprezes PSL Zbigniew Kuźmiuk ocenił, że przedłożony w czwartek przez rząd projekt budżetu na 2005 r. jest dla ludowców nie do przyjęcia.
Według niego, jeśli przyszłoroczny deficyt ma być mniejszy od tegorocznego o ok. 10 mld, a wśród wydatków musi się znaleźć kwota pełnej unijnej składki (10,2 mld zł), to oznacza to wyraźne ograniczenia wydatków, w dużej mierze w sferze socjalnej.
Zakładany na ten rok deficyt budżetowy to 45,3 mld zł. Deficyt zaplanowany w projekcie przyszłorocznego budżetu wynosi 35 mld zł.
Kuźmiuk powiedział w czwartek PAP, że wszystkie ustawy okołobudżetowe świadczą o przygotowywanych ograniczeniach w
wydatkach w sferze socjalnej.
Spośród projektów ustaw towarzyszących projektowi budżetu na 2005 r., dla ludowców zasadniczy jest ten zawierający propozycje zmian w systemie ubezpieczenia społecznego rolników. Wiceprezes PSL uważa, że wokół projektu nowej ustawy o Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, będzie się toczyć "bardzo poważna batalia".
"Projekt tej ustawy zawiera ograniczenie dotacji do systemu KRUS w granicach 1,1 mld zł. Do tej pory składki wpłacane rocznie przez rolników wynosiły ok 1 mld, czyli to oznacza przynajmniej podwojenie składek" - powiedział Kuźmiuk.
Dodał, że wprawdzie mniejsze gospodarstwa mają, według rządowej propozycji, być pod pewną osłoną, ale to oznacza - według niego - że "te troszeczkę większe gospodarstwa będą poddane niesłychanej presji", nie do zaakceptowania dla PSL.
"Czyli z jednej strony mówi się o pewnym dodatkowym strumieniu pieniędzy płynących na wieś - choćby dopłaty bezpośrednie. Z drugiej strony przygotowuje się rozwiązania, które zasadniczą część tego strumienia mają przenieść z powrotem do budżetu" - powiedział polityk PSL.
Choćby z tego powodu - dodał Kuźmiuk - przedłożony przez rząd budżet jest dla PSL nie do przyjęcia. "Ale i w innych obszarach te ograniczenia są widoczne gołym okiem. Zresztą matematyka jest nieubłagana: jeśli deficyt ma być mniejszy, a składka do budżetu Unii pełna, to musi oznaczać znaczące redukcje wydatków w sferze społecznej" - uważa wiceszef PSL.
Kuźmiuk zapowiedział, że w sejmowych pracach nad projektem budżetu ludowcy będą starali się pokazać dodatkowe źródła dochodów i tradycyjnie już będzie ich interesowało opodatkowanie szarej strefy.
"Ten budżet jest przygotowany według określonej szkoły. I pan premier Belka i wicepremier Hausner i minister finansów to
zwolennicy - może przy pewnych niuansach - tej samej, bardzo liberalnej szkoły. Niestety ten budżet taki właśnie jest. Ci, którzy mają, ma im być dodane, a ci, którzy nie mają, ma im być odebrane" - ocenił Kuźmiuk.
mok/ lop/ mgl/