
Firma, która jest właścicielem marek hotelowych takich jak Marriott i Ritz-Carlton, podała, że w drugim kwartale obłożenie na kluczowych rynkach - w USA i Kanadzie oraz Chinach, wzrosło odpowiednio do 56,1 i 62,4 proc. Rok wcześniej było to 19,6 i 35,5 proc. Chociaż liczba gości jest znacznie powyżej pandemicznych minimów, wciąż daleko jej do poziomów sprzed pandemii.
„Uważnie obserwujemy rozwój zakażeń koronawirusem w wariancie Delta. Pomimo to, jesteśmy optymistami, że wzrostowy trend globalnego ożywienia będzie kontynuowany“ - powiedział dyrektor generalny Anthony Capuano.
Wyłączając pozycje, Marriott zarobił w drugim kwartale 0,79 USD na akcję. Analitycy ankietowani przez Refinitiv spodziewali się 0,45 USD na akcję. Przychody wzrosły rok do roku o 115 proc. do 3,15 mld USD. Ten wskaźnik nie przebił oczekiwanych przez Wall Street 3,21 mld USD.
Akcje Marriotta wzrosły w obrotach przedrynkowych o 0,8 proc.