Presja na spadek notowań ropy naftowej, która wyraźnie zwiększyła się w poprzednim tygodniu, wynika przede wszystkim z oczekiwań uwolnienia rezerw ropy naftowej przez kluczowe gospodarki świata. Jako pierwsze oficjalnie o takich planach wspomniały Stany Zjednoczone, które poszukują sposobów na skuteczną walkę z inflacją. Uwolnienie części rezerw ropy naftowej, zwiększenie podaży tego surowca i jednoczesna presja na spadek jego cen, jest jednym ze sposobów na obniżenie poziomu inflacji w kolejnych miesiącach.

Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne
Od kilku tygodni nieoficjalnie o uwolnieniu rezerw ropy naftowej mówiono także w kontekście Chin – jednak dopiero w poprzednim tygodniu pojawiły się komunikaty o takich zamiarach Państwa Środka. I na nich się nie skończyło – bowiem także inne kraje Azji zadeklarowały możliwość dołączenia się do starań o obniżenie cen ropy naftowej poprzez uwolnienie rezerw strategicznych. W sobotę premier Japonii poinformował o gotowości do bezprecedensowego uwolnienia japońskich rezerw ropy, a ponadto na apele Amerykanów dotyczące uwolnienia rezerw odpowiedziały także Indie oraz Korea Południowa.
Wielkim nieobecnym tej „akcji” pozostają kraje OPEC+, które w piątek po raz kolejny zostały wezwane przez USA do dołączenia się do wspólnych wysiłków wielu krajów świata, mających na celu obniżenie globalnych cen ropy naftowej. Niemniej, na razie OPEC+ trzyma się swoich planów stopniowego zwiększania produkcji ropy w ramach porozumienia naftowego. Nie ulega też wątpliwości, że krajom rozszerzonego kartelu na niższych cenach ropy naftowej po prostu mniej zależy.

Notowania ropy naftowej Brent – dane dzienne