P4 usiadło do rozmów z dilerami komórkowymi. Z kim rozmawia? To tajemnica poliszynela. O czym? Tego dokładnie nie wiadomo.
Czwarty operator komórkowy rozpoczął negocjacje z największymi sieciami dilerskimi mającymi się zająć sprzedażą jego oferty.
— P4 rozmawia ze wszystkimi dużymi graczami — mówi współzałożyciel jednej z dużych sieci.
W grę wchodzi współpraca m.in. z grupą Germanosa, z Tellem, mPunktem czy z Liberty Poland.
— Nie ma ograniczeń w dystrybucji oferty na kartę (prepaid). Jeżeli chodzi o sprzedaż oferty abonamentowej, musiałaby ją prowadzić jakaś nasza spółka zależna — mówi członek zarządu innej sieci.
Większość dilerów na skalę hurtową lub detaliczną sprzedaje karty startowe i doładowujące wszystkich operatorów.
— Jeżeli operator będzie mieć taką ofertę, to oczywiście dla nas byłoby korzystne pośredniczyć w jej sprzedaży — mówi Robert Krasowski z giełdowego Tella, którego spółka zależna Connex sprzedaje hurtowo karty prepaid wszystkich operatorów.
Inaczej jest ze sprzedażą oferty abonamentowej. Żadna z sieci dilerskich nie oferuje abonamentów konkurencyjnych operatorów (grupa Germanosa sprzedaje wprawdzie Erę i Orange, ale przez oddzielne spółki). Czy to znaczy, że powstanie czwarta sieć sprzedaży?
— To nie będzie łatwe. P4 chce działać na początku w dużych miastach, więc taka sieć z założenia musiałaby być ograniczona. Tym samym nie zadziała efekt skali. Oczywiście nie wiemy, co P4 zaproponuje rynkowi i dilerom — mówi jeden z naszych rozmówców.
Żeby dorównać działającym operatorom, P4 musiałoby mieć około 1000 punktów sprzedaży.
— Nie możemy jeszcze udzielić informacji o naszej sieci dilerskiej i kanałach sprzedaży — ucina Magda Sawicka, rzecznik P4.
Plany operatora są zakonspirowane. Do tego stopnia, że nawet przyszli współpracownicy nie bardzo wiedzą, jak operator chce zawojować rynek.
— Prezentowane plany zmieniają się tak szybko, że albo P4 nie ma jeszcze długofalowej strategii, albo po prostu nie chce, żeby ktokolwiek domyślił się, jaka ona jest — mówi przedstawiciel sieci, która negocjuje z operatorem.
Im dłużej potrwają negocjacje, tym później P4 wejdzie na bardziej rentowny rynek usług abonamentowych. Z ofertą prepaid nie będzie większego kłopotu i może tutaj operator upatruje na początku swojej szansy.