Niemal do zera stopniały szanse na pozyskanie inwestora, gotowego uruchomić produkcję auta dostawczego LD 100 w fabryce DMP w Lublinie. Trwa natomiast poszukiwanie go dla pozostałych spółek, powstających na gruzach DMP.
Wszystko wskazuje na to, że nie uda się rozpocząć produkcji samochodu dostawczego LD 100. Projekt opracowany kilka lat temu dla znajdującego się w stanie upadłości lubelskiego Daewoo Motor Polska jest gotowy w około 80 proc. Na jego przygotowanie strona koreańska wydała prawdopodobnie około 800 mln zł, ale na dokończenie projektu potrzeba jeszcze 200 mln zł. Niestety, bez nowego inwestora nie uda się tego dokonać.
— Po zerwaniu rozmów z włoskim Iveco nie są prowadzone rozmowy z żadnym inwestorem. Poza tym LD 100 starzeje się i nawet gdyby dziś znaleziono chętnego, to jego produkcja mogłaby rozpocząć się dopiero za półtora roku — twierdzi obserwator rynku.
Syndyk masy upadłościowej DMP nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy projekt LD 100 trafił już do lamusa.
— Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam — ucina Leszek Liszcz.
Zdaniem analityków, głównym powodem zerwania rozmów z Iveco i odstraszenia innych inwestorów były wygórowane żądania finansowe strony koreańskiej.
— Iveco chciało odkupić prawa do produkcji LD 100 za 35 mln USD (140 mln zł), Koreańczycy obstawali przy 42 mln USD (168 mln zł) — twierdzi anonimowo jeden z naszych rozmówców.
Poza Iveco z rozmów wycofały się m.in. Pol-Mot Holding, LDV, Volkswagen oraz Steyer Daimler Puch.
To nie oznacza, że syndyk może pakować walizki. Od kilku miesięcy trwa produkcja Lublinów, wznowiona przez spółkę Andoria-Mot. Na bazie upadłego DMP powstają również kolejne spółki, m.in. Odlewnia Motoryzacyjna, Kuźnia, Zakład Obróbki Mechanicznej. W sumie dają już zatrudnienie 940 osobom. Rozważany jest również wariant powołania spółki, która wznowiłaby produkcję Honkerów.
— Podejmowane są kroki dla pozyskania inwestorów dla tych spółek. Prowadzone są rozmowy z powiązaną z Volkswagenem niemiecką firmą, która jest zainteresowana przejęciem Odlewni Motoryzacyjnej, która produkowałaby bloki silników na potrzeby koncernu — informują przedstawiciele resortu gospodarki.
Nieoficjalnie wiadomo, że produkcja trafiałaby do dolnośląskiej fabryki Volkswagen Motor Polska z Polkowic.