Lepiej poczekać na rozwój sytuacji w Iraku

Jacek Jurczyński
27-03-2003, 00:00

Już od pewnego czasu polski rynek podąża w ślad za rynkiem EUR/USD, na którym we wtorek nie działo się wiele. Spadek kursu euro do dolara, który miał miejsce w nocy, spowodował wzrost kursu dolara do złotego oraz spadek kursu euro do złotego. Rano kurs USD/PLN znajdował się na poziomie 4,0580, a kurs EUR/PLN w okolicach 4,32. Do południa notowania dolara pozostawały w przedziale 4,06-4,07, a notowania euro w przedziale 4,32-4,34. Rynek czekał na decyzję Rady Polityki Pieniężnej.

Dokładnie o godz. 12.35 RPP poinformowała o obniżeniu stóp procentowych o 25 pkt bazowych. Takiej decyzji oczekiwał rynek, więc nie przełożyła się ona na zmianę notowań złotego. W ciągu dnia ukazała się wypowiedź Grzegorza Kołodki, który ostrzegł, że złoty może jeszcze tracić na wartości. Nie przełożyło się to jednak także na wzrost kursów. O godz. 17.00 za dolara płacono 4,0620 zł, a za euro 4,3330 zł, co oznacza odchylenie od dawnego parytetu na poziomie minus 2,05 proc.

Notowania złotego powinny w dalszym ciągu pozostawać przy odchyleniu na poziomie minus 2 proc. Nominalny poziom kursów USD/PLN i EUR/PLN uzależniony będzie od rozwoju wypadków na rynku międzynarodowym.

W Azji notowania dolara do jena po spadku w nocy w okolice 119,80 wzrosły podczas wtorkowej sesji europejskiej do poziomu 120,4. Wzrost notowań dolara związany był z informacjami o powstaniu w Basrze, które inwestorzy odczytali jako zapowiedź możliwego szybszego zakończenia działań wojennych.

Zbliża się również koniec roku podatkowego w Japonii (31 marca) i w związku z tym rynek oczekuje, że resort finansów może interweniować za pośrednictwem Bank of Japan w przypadku spadku kursu USD/JPY. Kurs dolara do jena o godz. 17.00 znajdował się na poziomie 120,12.

W naszej ocenie kurs dolara do jena powinien pozostawać w przedziale 119,80-120,40. Radzimy jednak i na tym rynku wstrzymać się z transakcjami.

W Europie do południa na rynku wydarzyło się raczej niewiele. Dolar wzmocnił się w nocy po informacjach o powstaniu w Basrze. Przełożyło się to na spadek kursu EUR/USD w okolice poziomu 1,0630. O godz. 10.00 opublikowano wskaźnik koniunktury IFO w Zachodnich Niemczech. Wyniósł on 88,10 pkt wobec oczekiwań na poziomie 88,90 pkt. Publikacja danych nie miała większego wpływu na notowania na rynku walutowym.

Inwestorzy z napięciem śledzili sytuację w Iraku. Kurs EUR/USD pozostawał w przedziale 1,0630-1,0650. Jednak w drugiej połowie sesji europejskiej, kiedy pojawiły się wątpliwości co do skali powstania w Basrze, kurs EUR/USD wzrósł powyżej poziomu 1,0660. O godz. 14.30 opublikowano dane o zamówieniach na dobra trwałe w USA. W lutym spadły one o 1,2 proc. wobec wzrostu o 1,9 proc. w styczniu. Z wyłączeniem wydatków na obronę zanotowano spadek o 2,7 proc. wobec wzrostu o 2,2 proc. w styczniu. Rynek nie zareagował na publikację tych danych. O godz. 17.00 kurs EUR/USD znajdował się na poziomie 1,0665.

Uważamy, że kurs euro do dolara powinien pozostawać w przedziale 1,0630- -1,0725. Radzimy jednak wstrzymać się z transakcjami i poczekać na rozwój wydarzeń w Iraku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Jurczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Lepiej poczekać na rozwój sytuacji w Iraku