Lerg i Bilfinger Berger pchają się do strefy

opublikowano: 13-02-2013, 00:00

Producent żywic myśli o zakładzie za 90 mln zł, a KSO obiecuje w Szczecinie trzy razy więcej. Warunek — strefa ekonomiczna.

Mielecka specjalna strefa ekonomiczna w tym roku wydała trzy zezwolenia, w których firmy Sierosławski Group, Bryk i Akces-Med łącznie obiecują 23,6 mln zł i 100 miejsc pracy. Ale jest szansa na dużo więcej. Dokładnie: na 1843 etaty i 750 mln zł nakładów. Wkrótce pod obrady rządu powinien trafić projekt poszerzenia strefy o 52 ha, dzięki któremu, jak szacuje jej zarząd, uda się zdobyć inwestycje o takich parametrach. Strefa chce wejść na nowe tereny w Mielcu, Łańcucie, Radymnie, Sędziszowie Małopolskim, Rzeszowie oraz Szczecinie, gdzie na 20 ha inwestować zamierza KSO, spółka z grupy kapitałowej Bilfinger Berger, i Dębicy — tu zakład chce wybudować Lerg-Chem.

Nowość do portfela

Lerg-Chem to spółka zależna producenta i eksportera żywic syntetycznych, który w zakładzie w pobliżu Dębicy zatrudnia 460 osób. Firma chce wydać 90 mln zł i zatrudnić 80 osób przy produkcji nowej, bardziej ekologicznej żywicy PLA. Na dodatek zamierza wybudować instalację, która pozwoli na produkcję żywicy z trzech rodzajów surowców, w tym butelek plastikowych.

— Chcemy zdywersyfikować produkcję. To kolejny produkt, który pozwoli nam na rozszerzenie portfela. Żywica PLA została w pełni opracowana przez nasz zespół badawczy. Technologia nie jest stosowana w Europie — mówi Agnieszka Kozubek-Bespalenko, wiceprezes Lerga.

Lerg-Chem chce produkować 50 tys. ton żywicy PLA rocznie. Zakład ma ruszyć w marcu 2015 r. Ale firma zrealizuje ten projekt tylko ze zwolnieniami podatkowymi, które gwarantuje strefa. Bez tego inwestycja ma wynieść 45 mln zł, stworzyć 30 miejsc pracy i zakończyć się półtora roku później.

Walka o siłownie

Firma Konstrukcje Stalowe Offshore (która docelowo ma stać się joint venture ze stocznią Crist i należącym do ARP Funduszem Mars) chce uruchomić fabrykę stalowych fundamentów wielkogabarytowych dla morskich siłowni wiatrowych. Ma ich powstawać 80 rocznie. Zamierza wybudować nowe hale i zaadaptować istniejące. Obiecuje 451 miejsc pracy i 298,05 mln zł inwestycji (dotychczas była mowa o 50 mln EUR). Brak wsparcia oznacza ograniczenie nakładów o 30 proc. i 270 etatów. KSO już w ubiegłym roku otrzymała na inwestycję 90 mln zł unijnej dotacji. Na poszerzenie mielecka strefa czeka od kwietnia ubiegłego roku.

— Liczę na pozytywną decyzję rządu w pierwszym kwartale. Mamy pomysły na kolejne poszerzenia, pracujemy nad tym — mówi Mariusz Błędowski, szef mieleckiej strefy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu