Jeśli posiadacze obligacji, firmy leasingowe i akcjonariusze dadzą zielone światło, plan może pomóc norweskiemu przewoźnikowi przetrwać epidemię koronawirusa, która doprowadziła do uziemienie 95 proc. floty, pozostawiając tylko siedem samolotów w eksploatacji.

Przewoźnik podkreśla, że planowana zamiana zadłużenia na kapitał o wartości do 1,2 mld USD spowoduje przekazanie większościowego pakietu akcji (53,1 proc.) w ręce leasingodawców spółki, podczas gdy obligatariusze posiadaliby 41,7 proc. udziałów. Dotychczasowym akcjonariuszom pozostało by zaledwie 5,2 proc. udziałów.
Przyjęcie takiego rozwiązania pozwoliłoby Norwegian Air wykorzystać gwarancje rządowe o wartości 2,7 mld NOK (255 mln USD), które są zależne od obniżenia przez spółkę wskaźnika zadłużenia do kapitału własnego.