Listy

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2005-03-11 00:00

PZU chce sprzedać...

- W artykule pt. „Tajemnice wilanowskie” autorstwa Agnieszki Zielińskiej opublikowanym w „Pulsie Biznesu” (4.03.2005) zawarto wiele opinii i komentarzy dotyczących PZU SA, które nie mają pokrycia w faktach.

Jest to tym bardziej bulwersujące, że pani red. Zielińska uczestniczyła w spotkaniu z udziałem osób odpowiedzialnych za proces likwidacji spółki Syta Development, podczas którego przedstawiciele PZU SA oraz kancelarii prawnej odpowiedzieli na pytania sformułowane przez panią redaktor. Przede wszystkim wyjaśniliśmy, że po blisko dwóch latach starań PZU uzyskał zgodę na użytkowanie osiedla, co stworzyło drogę do sprzedaży inwestycji. Niestety, nasze wyjaśnienia nie zostały uwzględnione w tekście red. Zielińskiej.

Wobec powyższego stanowczo protestuję przeciwko pojawiającej się kilkakrotnie w artykule nieprawdziwej tezie, że faktycznym celem PZU jest wykorzystanie skomplikowanej historii inwestycji przy ulicy Sytej do zrealizowania transakcji sprzedaży po zaniżonej cenie.

Pragnę jeszcze raz powtórzyć to, co powiedzieliśmy dziennikarce „Pulsu Biznesu” — naszym zamiarem jest możliwie szybka sprzedaż inwestycji Ogrody Wilanowskie po cenie rynkowej.

Tomasz Fill

rzecznik prasowy PZU SA

...ale powoli mu idzie

Nie mogę zgodzić się z zarzutem rzecznika prasowego PZU Tomasza Filla, że wyjaśnienia przedstawione mi podczas spotkania w centrali PZU nie znalazły się w tekście. Napisałam wyraźnie, że „w lipcu zeszłego roku kancelaria dostała zgodę na użytkowanie osiedla. Zniknęły więc wszystkie przeszkody, aby osiedle mogło być sprzedane”.

„Zamiarem PZU jest szybka sprzedaż osiedla” — deklaruje dziś rzecznik PZU. Trudno w to uwierzyć w sytuacji, gdy nieliczni mieszkańcy do dziś nie mają aktów notarialnych. Mimo obietnic ze strony PZU, czekają na nie już piąty rok.

Nie napisaliśmy też, że „faktycznym celem PZU jest sprzedaż osiedla po zaniżonej cenie”. Czy tak jest, zastanawia się jeden z naszych rozmówców — działający w okolicy deweloper. Nie jest to opinia „Pulsu Biznesu”.

Możesz zainteresować się również: