Rok temu litewski VP Market zapowiadał budowę w Polsce sieci kilkuset sklepów. Żaden nie ruszył. Coś jednak wreszcie drgnie w tej sprawie.
Nowym graczem w polskim handlu detalicznym chce być grupa Vilniaus Prekyba (VP), jedna z największych litewskich firm prywatnych. Rok temu deklarowała, że otworzy w naszym kraju kilkaset sklepów dyskontowych T-Market i w ciągu kilku lat zdobędzie 5-proc. udział w rynku. I choć firma nie wycofała się z planów ekspansji, to jednak trochę spuściła z tonu.
— Pierwsze sklepy zostaną otwarte jesienią przy granicy polsko-litewskiej. Będą to placówki o powierzchni około 600 mkw. z artykułami spożywczymi i przemysłowymi — mówi Viktorija Jakubauskaite, rzecznik VP Market.
Nowi menedżerowie
Rzecznik VP Market przyznaje, że obecne plany różnią się od upublicznionych w ubiegłym roku. Dodaje, że do polskiego biura firmy wybierają się nowi menedżerowie, którzy dokładnie zbadają polski handel detaliczny. Według Marka Starczewskiego z Polsko-Litewskiej Izby Gospodarczej, VP czeka z inwestycjami do czasu rozszerzenia Unii Europejskiej, kiedy zniknie wiele barier prawnych i celnych.
— Na polskim rynku jest jeszcze miejsce dla nowych sieci handlowych — dodaje prof. Roman Urban z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
Według niego, wielkie sieci opanowały dopiero 33 proc. handlu detalicznego, a mają dojść do 50 proc.
Portret holdingu
Należąca do grupy VP firma handlowa VP Market ma 268 supermarketów (Minima, Media, Maxima, T-Market) na Litwie, Łotwie i w Estonii. VP prowadzi też sieć aptek i pizzerii, firmę budowlaną (NDX Development) oraz firmy usługowe (reklama, ubezpieczenia).