LiveChat podzielił analityków

opublikowano: 12-03-2017, 22:00

Eksperci zgodnie przyznali spółce celującą ocenę za model biznesowy i potencjał rozwoju, ale odmiennie postrzegają atrakcyjność jej akcji.

Haitong Bank: 83 zł

Konrad Księżopolski, szef działu analiz Haitong Banku, rozpoczął wydawanie rekomendacji dla akcji spółki LiveChat od zalecenia „kupuj” z ceną docelową 83 zł. Zdaniem specjalisty, to atrakcyjna inwestycja długoterminowa, bo spółka ma długą listę zalet. Działa na globalnym rynku aplikacji live chat, który przeżywa silny strukturalny i organiczny wzrost. Wyjątkowym wśród biznesów internetowych, czyli tzw. dotcomów, czyni ją to, że równolegle z powiększeniem bazy klientów i udziału w rynku rosną zyski. Rentowność EBITDA to 70 proc., a ROE to około 95 proc. A to nie wszystko. — Live Chat obecnie pracuje nad nową generacją swojej aplikacji, która będzie zawierać rozwiązania sztucznej inteligencji oraz tzw. marketplace’u, co może przyczynić się do co najmniej utrzymania obecnego tempa wzrostu klientów. Ponadto, z niskimi potrzebami kapitałowymi, Live Chat powinien utrzymać politykę wypłaty 100 proc. zysku w formie dywidendy — dodaje Konrad Księżopolski. Jego zdaniem, akcje są również niedowartościowane na tle porównywalnych spółek. Specjalista nie obawia się też konkurencji nowych graczy, ponieważ — jak podkreśla — LiveChat był w stanie utrzymać czołową pozycję w ostatnich trzech latach.

DM BOŚ: 57,1 zł

Sobiesław Pająk, szef analityków DM BOŚ, wydał rekomendację „trzymaj” dla akcji LiveChatu, ustalając cenę docelową na 57,1 zł. To mniej, niż wynosi kurs na GPW. Specjalista podkreśla, że LiveChat jest świetną spółką (aczkolwiek obarczoną wysokim ryzykiem) posiadającą świetny model biznesowy i oferującą znakomity produkt, co jednak nie oznacza, iż jej akcje stanowią obecnie świetną okazję inwestycyjną. — Po wejściu na GPW kurs spółki zwyżkował, opierając się na konsekwentnie rosnącej bazie klientów, wzroście przychodów i zysków (przy solidnych fundamentach dalszego dynamicznego wzrostu), jednak naszym zdaniem, większość przyszłego wzrostu znalazła już odbicie w cenie rynkowej akcji LiveChat nawet przy dość optymistycznych założeniach. Mimo że argumenty te skłaniają nas do zajęcia neutralnego stanowiska wobec walorów LiveChat, to naszej uwadze nie umyka dodatkowy ewentualny potencjał wzrostu wynikający z możliwego przejęcia spółki przez któregoś z globalnych producentów oprogramowania — uważa Sobiesław Pająk. Jego zdaniem, głównym czynnikiem ryzyka jest brak dywersyfikacji produktowej w obliczu potencjalnych zmian technologicznych czy zmian nawyków użytkowników oraz niskie bariery wejścia do branży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu