Wyborcy, idąc do urn, powinni pamiętać, że od przyszłych samorządowców zależeć będzie wykorzystanie ponad 21 mld EUR.
W obecnej perspektywie finansowej wspieranie rozwoju poszczególnych regionów Polski w ramach funduszy unijnych finansowane było za pomocą jednego, ogólnokrajowego, zarządzanego centralnie Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (ZPORR). Rząd zdecydował jednak, że w latach 2007-13 odpowiedzialność za wykorzystanie środków unijnych przeznaczonych na rozwój regionów przekazana zostanie organom samorządowym. Łącznie władze województw będą miały do dyspozycji ponad 21 mld EUR. To my — wyborcy — w najbliższą niedzielę zdecydujemy, czy te pieniądze zostaną dobrze wykorzystane.
Zaufanie rządu
Środki dostępne w ramach ZPORR mogły być przeznaczone zarówno na inwestycje, np. w drogi regionalne, transport publiczny czy renowację zabytków, jak i na tzw. działania miękkie — szkolenia, kursy, doradztwo, stypendia.
— Od dłuższego czasu słychać było głosy, że jeden, centralny program nie jest w stanie zaspokoić specyficznego zapotrzebowania bardzo zróżnicowanych polskich regionów. Innych przedsięwzięć potrzebuje przecież przemysłowy Śląsk niż turystyczne Warmia i Mazury, innych też dosyć zasobny w infrastrukturę drogową Zachód niż posiadający nieporównywalnie mniej dobrych dróg Wschód — tłumaczy Monika Niewinowska z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego (MRR).
Dlatego właśnie rząd zdecydował się na przekazanie w ręce samorządów prawa do przygotowania programów regionalnych oraz środków na ich realizację. W efekcie, w latach 2007-13 w Polsce będzie działało 16 niezależnych Regionalnych Programów Operacyjnych o łącznej wartości 15,9 mld EUR. Władze województw będą też odpowiedzialne za wykorzystanie 70 proc. środków (5,3 mld EUR) przeznaczonych na krajowy Program Operacyjny — Kapitał Ludzki.
— Podejmując tę decyzję MRR liczy na to, że władze regionalne najlepiej znają potrzeby i możliwości własnych województw i przygotują, a potem wdrożą, programy, które w największym stopniu będą mogły przyczynić się do rozwoju. Warto zaznaczyć, że polskie samorządy będą miały największą suwerenność w dysponowaniu środkami unijnymi spośród wszystkich nowych państw członkowskich UE. Jest to dowodem na duże zaufanie MRR i całego rządu do władz regionalnych — zapewnia Monika Niewinowska.
Pieniądze w urnach
W niedzielę na wyborcach będzie więc ciążyła ogromna odpowiedzialność. Istnieje realna groźba, że jeżeli wybrane przez nas władze nie będą potrafiły korzystać z funduszy unijnych, to środki przyznane przez Brukselę przepadną.
— Wybierając kandydata, na którego mamy oddać głos w wyborach samorządowych, warto przeanalizować także jego plany co do wykorzystywania środków UE, a także jego doświadczenia i umiejętności, które mogą być przydatne przy korzystaniu z takich funduszy. Dobry prezydent miasta czy burmistrz powinien wiedzieć, jak zapewnić miastu czy gminie środki finansowe nainwestycje — uważa Maja Koźmińska z PricewaterhouseCoopers.
Podobnego zdania jest Marzena Chmielewska z PKPP Lewiatan. Jej zdaniem, to właśnie od prężności, umiejętności i zaangażowania władz samorządowych zależy ilość i jakość projektów realizowanych na poziomie gminy i województwa.
— W pieniądzach europejskich tkwi olbrzymi potencjał, ale żeby został wykorzystany, samorządowcy muszą rozumieć przedsiębiorczość i stawiać na przedsięwzięcia tworzące podstawy stabilnego i długofalowego rozwoju, nawet jeśli kalendarz tych projektów nie pokrywa się z kalendarzem wyborczym — twierdzi Marzena Chmielewska.
Okiem eksperta
Opłacalna inwestycja
Wśród programów operacyjnych wdrażanie ZPORR przebiega w Polsce najsprawniej. To władze regionalne najlepiej znają bowiem potrzeby i silne strony swoich regionów. Jednak w latach 2007-13 środki dostępne dla regionów będą wielokrotnie wyższe niż obecnie. Należy więc dokonać przeglądu struktury administracyjnej urzędów marszałkowskich, by przygotować je do roli instytucji zarządzającej. Ludzie zajmujący się polityką regionalną powinni być szkoleni i mieć zapewnione stabilne i atrakcyjne warunki pracy. To inwestycja, która się na pewno zwróci — w postaci dobrych projektów i środków wykorzystanych w całości.
Danuta Hübner
europejska komisarz ds. polityki regionalnej