Lotnisko w fińskiej stolicy ma śledzić każdy krok pasażera, od momentu jego wyjścia z samochodu na parkingu, po wejście na pokład samolotu. Specjalne czujniki fińskiej firmy Walkbase Oy, wielkości routera, rozmieszczone na terenie terminali, mają podążać za położeniem wszystkich telefonów komórkowych z dostępem do Wi-Fi. Ze smartfonem w kieszeni system znajdzie nas nawet w lotniskowej toalecie.

Pomysł już budzi kontrowersje "adwokatów prywatności" - pisze Bloomberg. Twórcy technologii zapewniają jednak, że nie chodzi o inwigilację. Dzięki niej można np. uzyskać informację o tym, że w hali odlotów robi się za duży tłok. Głównym beneficjentem mają być jednak sklepy i restauracje, które za pomocą specjalnej aplikacji zintegrowanej z telefonami będą mogły wysyłać pasażerom spersonalizowane oferty zakupów.
Tym samym już niedługo, czekając na lot powrotny z Helsinek do Warszawy, dostaniemy sms-a z informacją o tym, że wystarczy nam jeszcze czasu na kupienie upominków dla rodziny w sklepie wolnocłowym albo na wypicie kawy przed startem samolotu. Oczywiście aplikacja dostarczy nam też przypomnienie o godzinie odlotu i o tym, czy kolejka do odprawy jest duża. Ale nie to jest w tym wszystkim najważniejsze.
