LPG od ręki

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2013-08-27 00:00

Po latach dyskusji kierowcy będą mogli samodzielnie tankować LPG. Duże stacje już są gotowe.

W końcu. Minister gospodarki oraz minister transportu podpisali rozporządzenie umożliwiające samodzielne tankowanie gazu LPG na stacjach paliw.

FOT. MW
FOT. MW
None
None

— Cieszymy się, że wreszcie, po latach dyskusji, prawo dopuści samoobsługę, jeśli chodzi o tankowanie aut zasilanych LPG. Jesteśmy przecież ostatnim krajem w Unii Europejskiej, w którym funkcjonują takie ograniczenia — zauważa Marcin Szponder, dyrektor ds. regulacji rynku w Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

Rozporządzenie sprawi, że pracownicy stacji nie będą musieli przechodzić specjalistycznych szkoleń, by tankować auta zasilane LPG. Dzięki temu kierowcy będą mogli sami obsługiwać dystrybutory. Zdaniem ekspertów, rezygnacja ze szkoleń sprawi, że zatrudnienie na stacjach paliw będzie dostępne dla większej grupy osób. Uwolni też właścicieli stacji od wydatków na szkolenia (szacuje się je na 836-986 tys. zł rocznie dla całej branży). Zdaniem Marcina Szpondera, większe stacje dostosują się do nowych przepisów niemal od zaraz.

— Część firm, które są naszymi członkami, jest już w zasadzie dostosowana do samoobsługi. Po prostu wyprzedziła przepisy. Głównym elementem zmian jest wprowadzenie do użycia pistoletu niskoemisyjnego służącego do tankowania LPG [ułatwia tankowanie i zabezpiecza przed poparzeniami — red.] i niektóre sieci, np. Statoil, już go mają. Orlen z kolei ostatnio ogłosił przetarg na jego zakup — wylicza Marcin Szponder.

Czy nowe przepisy będą oznaczały dla stacji rewolucję? Zdaniem Marcina Szpondera — nie. — Wystarczy przypomnieć sobie konsekwencje umożliwienia samoobsługi przy tankowaniu benzyny. Nie zaowocowało to żadnymi zwolnieniami — podkreśla Marcin Szponder.