Po wstępnym podsumowaniu 2014 r. sieć medyczna Lux Med ma powody do zadowolenia. Przychody spółki urosły o około 13 proc. i przekroczyły magiczny 1 mld zł. W tym roku spółka nie planuje zwalniać tempa.
— Chcemy zwiększyć przychody o 13-16 proc. — mówi Anna Rulkiewicz, prezes Lux Medu.
Lux Med będzie się rozwijał zarówno organicznie, jak i poprzez przejęcia. Wczoraj ogłosił debiut nowej linii biznesowej — „Medycyna dla sportu i aktywnych”, która będzie filarem marki Profemed, przeznaczonej dla klientów bez abonamentu. Oprócz leczenia chorych po różnego rodzaju kontuzjach zajmie się profilaktyką — eksperci spółki sprawdzą stan zdrowia przed treningami i w ich trakcie. Do końca 2017 r. sieć otworzy sześć placówek. Nowa linia może liczyć na wsparcie znanego, już byłego, sportowca, a dzisiaj biznesmena — Roberta Korzeniowskiego. Został on mianowany menedżerem nowej linii. Inwestycje są też planowane w innych segmentach.
— W tym roku do grupy dołączy 6-8 kolejnych placówek Lux Medu. Obecnie mamy ich 165. Inwestycje szacujemy na kilkadziesiąt milionów złotych — mówi Anna Rulkiewicz.
Spółka będzie też aktywna na rynku fuzji i przejęć. W planach na ten rok ma kilka przejęć placówek z przychodami od kilku do kilkudziesięciu milionów złotych. Na celowniku nadal jest diagnostyka oraz szpitale. W przypadku tych ostatnich chodzi raczej o skomercjalizowane placówki w dużych miastach.
— Działamy w modelu skoordynowanej opieki zdrowotnej. Tak więc szpitale powiatowe tam, gdzie nie jesteśmy obecni z naszymi przychodniami, są poza kręgiem naszego zainteresowania. Rozglądamy się więc głównie w dużych miastach — informuje Anna Rulkiewicz.