Macrosoft i Simple liczą zyski po zmianie ustawy

Michał Makarczyk
opublikowano: 2002-01-23 00:00

Obowiązująca od początku roku ustawa o rachunkowości wymusza na większości przedsiębiorstw zmiany w oprogramowaniu księgowym. Producenci systemów rozliczeniowych — przede wszystkim giełdowi Simple i Macrosoft — już zaczynają liczyć zyski.

Zmiana przepisów o rachunkowości znów sztucznie nakręci popyt na programy księgowe — cieszą się producenci oprogramowania

Z giełdowych firm informatycznych na znaczy wzrost sprzedaży mogą liczyć Simple i Macrosoft, a z nie notowanych na GPW m.in. Teta i Altkom Matrix. Już pod koniec ubiegłego roku producenci odnotowali wzmożone zainteresowanie nową ofertą. Nie są jednak w stanie oszacować, ile już na zmianach przepisów zyskali i ile jeszcze mogą na nich zarobić.

— Zgodnie z oczekiwaniami, w listopadzie i grudniu 2001 r. odnotowaliśmy znaczny wzrost wpływów ze sprzedaży. Na razie jest ona o 30 proc. wyższa. Dzięki IV kwartałowi znacznie poprawiliśmy wyniki z poprzednich miesięcy. Oczywiście nie jest to taki boom, jak przy wprowadzeniu trzy lata temu nowego systemu w ZUS. Jednak wzrost sprzedaży powinien być widoczny. Wielu klientów czekało do ostatniej chwili i dokona zmian dopiero w tym roku. Myślę, że wzmożone zainteresowanie potrwa przynajmniej do końca pierwszego kwartału — uważa Paweł Bondar, doradca zarządu Macrosoftu.

Producenci oprogramowania finansowo-rozrachunkowego nie żyją wyłącznie ze sprzedaży i uaktualniania systemów. Sporo zysków przynoszą szkolenia.

— Nowe oprogramowanie wyprze stare. To duża szansa na wzrost sprzedaży. Na razie trudno ocenić, jak duży wpływ na to będzie mieć znowelizowana ustawa. Zawsze w czwartym i pierwszym kwartale roku odnotowujemy ogólny wzrost sprzedaży — wyjaśnia Marian Kossowski, prezes Simple.

Zdaniem DiS, biura analityczno-badawczego działającego w branży IT, producenci rzeczywiście mogą liczyć na wzrost sprzedaży. Jednak nie będzie on duży.

— Ustawodawca zadbał tą nowelizacją o poprawę wyników producentów oprogramowania finansowo-rachunkowego. Niewątpliwie mogą się spodziewać wzrostu sprzedaży. Jednak efekt mógłby być znacznie większy, gdyby nie spowolnienie gospodarki i powstawanie coraz mniejszej liczby firm. Teraz przedsiębiorcy wydadzą dokładnie tyle, ile muszą i ani grosza więcej. Jednak — podobnie jak producenci oprogramowania — nie podejmuję się oszacowania, ile mogą na tym zarobić — uważa Andrzej Dyżewski, szef DiS.