Czytasz dzięki

Mai: europejski fundusz odbudowy nie będzie przełomem

opublikowano: 28-05-2020, 16:24

Nicola Mai z PIMCO uważa, że plan stworzenia unijnego funduszu odbudowy, dysponującego 750 mld EUR, nie zmieni zasadniczo sytuacji, bo jego wpływ na zmniejszenie zadłużenia np. Włoch będzie marginalny, informuje Reuters.

- To krok we właściwym kierunku, który pozwoli niektórych krajom „peryferyjnym” dokonać większej stymulacji gospodarek od 2021 roku – powiedział Mai, który jest członkiem komitetu europejskiego portfela w PIMCO, jednego z największych graczy na rynku obligacji. – Nie będzie to jednak przełom, bo poziom obniżenia długu będzie marginalny. A niepewność dotycząca politycznej ratyfikacji pozostaje znacząca – dodał, zaznaczając, że będzie uważnie obserwować, czy unijne plany nie zostaną „rozwodnione”, a jeśli tak, to jak bardzo. 

Komisja Europejska zaproponowała w środę mieszankę grantów i pożyczek o łącznej wartości 750 mld EUR dla europejskich gospodarek osłabionych przez pandemię koronawirusa. Analitycy obawiają się, że państwa północnej Europy będą starały się ograniczyć szczodrość planu i zwiększenia w nim udziału pożyczek kosztem grantów. 

Mai uważa, że Europejski Bank Centralny utrzyma kluczową rolę. Spodziewa się, że w przyszłym tygodniu ogłosi on zwiększenie zakupów obligacji, być może o ok. 500 mld EUR. Mai uważa, że EBC zdecyduje także o włączeniu do programu zakupów obligacji tzw. upadłych aniołów, czyli długu podmiotów, które niedawno utraciły rating inwestycyjny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane