Makarony i Mispol walczą o marże

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 2011-03-07 00:00

Drożejące surowce

Drożejące surowce

biją w rentowność firm,

które myślały o fuzji.

Jedna sobie nieźle radzi,

drugiej ciążą odpisy.

Czwarty kwartał 2010 r. nie był łaskawy dla producentów spożywczych. Mispol i Makarony Polskie, które jeszcze niedawno intensywnie pracowały nad fuzją, borykały i wciąż borykają się z drożejącymi surowcami (pszenica, cukier). Spółki nie są w stanie szybko i w pełni uwzględnić wyższych kosztów produkcji w cenach.

— Mimo presji rosnących cen surowców, czwarty kwartał zamknęliśmy dodatnim wynikiem netto — podkreśla Paweł Nowakowski, prezes Makaronów Polskich, największego polskiego producenta makaronów.

Makarony pod presją cen…

Narastająco po trzech kwartałach 2010 r. Makarony miały 3 mln zł zysku netto, a roczna prognoza mówi o 4,5 mln zł. Czy została wykonana? Prezes odmawia odpowiedzi, ale zapowiada ogłoszenie szacunków na 2011 r.

— Zakładamy znaczący wzrost sprzedaży i zysku netto. Organicznie Makarony są w stanie rosnąć o 20 proc. rocznie — podkreśla Paweł Nowakowski.

Wzrost mogą przyśpieszyć przejęcia. Makarony kupiły niedawno od akcjonariusza Marka Jutkiewicza zorganizowaną część Tenczynka, producenta przetworów owocowo-warzywnych.

— Jesteśmy w trakcie przenoszenia maszyn Tenczynka do zakładu w Stoczku, a w kwietniu powinna się zacząć sprzedaż. Szacuję, że w 2011 r. Tenczynek wypracuje 10 mln zł przychodów, przy 15-procentowej marży — przewiduje Paweł Nowakowski.

To nie koniec. Makarony rozmawiają o przejęciach kolejnych firm, najchętniej krajowych producentów makaronów, przetworów owocowych i produktów zbożowych.

…a Mispol — odpisów

Mispol, producent pasztetów, konserw mięsnych i karmy dla zwierząt, jest w trakcie negocjowania podwyżek cen dla odbiorców. Jakie wyniki pokaże w raporcie czwartego kwartału? Zarząd nie komentuje.

— Sezonowo koniec roku jest słaby dla segmentu konserw mięsnych i pasztetów, ale korzystny dla segmentu karm dla zwierząt — mówi jedynie Mirka Achinger, prezes Mispolu.

Narastająco po trzech kwartałach Mispol miał 4,1 mln zł zysku netto. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na całorocznych wynikach mogą zaciążyć znaczące jednorazowe odpisy, obejmujące m.in. utratę wartości białoruskiej części grupy (Mispol ma tam dwa zakłady — w Grodnie oraz w Słonimiu) oraz wartości niematerialne i prawne.

Odpisy wynikają prawdopodobnie z tego, że Mispol porządkuje sprawy przygotowując się do zmian właścicielskich. Już od kilku miesięcy litewski fundusz NDX Energija negocjuje przejęcie pakietu około 38 proc. akcji od grupy przedsiębiorców z Białegostoku.

Ten rok zapowiada się jako wyzwanie.

— Do czynników ryzyka należy zaliczyć przewidywany "dołek wieprzowy" [niedobór wieprzowiny przełoży się wzrost cen — red.], wpływ drogiej obecnie pszenicy na segment suchej karmy dla zwierząt, a także kurs euro, bo w tej walucie kupujemy opakowania — wyjaśnia Mirka Achinger.