Wydawanie kart jest zyskowne dla większości wydawców, nawet jeśli nie pobierają od sklepów opłaty interchange - poinformowała w czwartek Agata Malczewska z dyrekcji ds. konkurencji Komisji Europejskiej (KE), podczas konferencji nt. rynku usług bankowych w UE.
Do końca stycznia ma ukazać się raport końcowy KE nt. interchange fee. Opłata jest od kilku lat kwestią sporu między wydawcami kart, sklepami i usługodawcami - czyli akceptantami - oraz Komisją Europejską. Akceptanci twierdzą, że interchange jest za wysoka lub wręcz - niezgodna z prawem. Wydawcy natomiast uważają, że opłata finansuje rozwój rynku.
Na początku stycznia br. polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) uznał, że 20 polskich banków wspólnie ustalało tę opłatę i to na poziomie dwa razy wyższym niż rekomendowany poziom dla regionu. UOKiK uznał, że interchange nie jest niezbędne, skoro są kraje w UE, w których działają systemy nienaliczające tej opłaty. Urząd nakazał natychmiastowe zaniechanie stosowania tych opłat przez wszystkie banki w ramach systemów Visa i MasterCard.
KE prowadzi swoje postępowanie odrębnie. Wstępny raport jest znany od kwietnia ub.r. We wcześniejszym postępowaniu, zakończonym w 2002 r., KE nakazała Visie stopniowe obniżanie opłaty.
Z nieoficjalnych informacji, które pojawiały się podczas czwartkowej konferencji wynika, że KE nie zamierza skrytykować polskiego systemu bankowego.
Jak poinformowała Malczewska, KE badała obecnie sytuację opłat interchange w 25 krajach UE, za lata 2000-2004, zbierając informacje z ponad 200 banków i 26 systemów kart płatniczych.
Z danych udostępnionych podczas konferencji wynika, że średnia ważona opłat pobieranych od akceptanta przy transakcjach kartami kredytowymi (bez kart debetowych) systemów MasterCard i Visa wynosi - w zależności od kraju - od niecałego 1 proc. do ok. 3,1 proc. Opłaty obciążające akceptanta są tym większe im sklep jest mniejszy.
KE zbadała też średnią ważoną opłaty interchange - wynosi ona - w zależności od kraju - od ok. 0,6 proc. do 2,4 proc. (dane za 2004 r. dla kart kredytowych MasterCard i Visa).
Po przeanalizowaniu danych okazało się, że wydawanie kart w 25 krajach UE byłoby zyskowne także bez interchange, choć nie we wszystkich przypadkach. W pięciu krajach członkowskich przynosiłoby straty (nawet do 20 proc.).
UOKiK szacował, że polskie banki - wydawcy kart, zarobiły 400 mln zł na interchange. Z kolei z danych EuroCommerce, reprezentującej sprzedawców europejskich wynika, że w 2005 r. suma opłat zapłaconych przez sprzedawców od transakcji kartowych wynosiła 25 mld euro, czyli 139 euro rocznie na każde gospodarstwo domowe.
W Polsce po decyzji UOKiK o nakazie zaniechania pobierania interchange banki poinformowały, że odwołają się od tej decyzji. Wskazywały, że nie uwzględniono ich argumentów, iż interchange służy budowie systemu. Zwracano też uwagę na fakt, że sprawa w UOKiK toczyła się z powództwa Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD), zrzeszającej największe sieci supermarketów, które same są związane z wydawcami kart. POHiD argumentował, że zniesienie interchange będzie oznaczać niższe koszty dla klientów; nie był jednak w stanie podać, kiedy sklepy obniżą ceny. (DI, PAP)