Tak jak wszyscy oczekiwali, stopa rocznej inflacji spadła w październiku do poziomu 1,1 proc. r/r. Wzrost cen w układzie miesiąc do miesiąca wyniósł 0,3 proc. Zgodnie z prognozami, największy wpływ na spadek wskaźnika rocznej inflacji miał spadek cen żywności, który w relacji rok do roku wyniósł 2,0 proc. W dalszym ciągu najsilniejszy wzrost miał miejsce w kategorii użytkowanie mieszkania i nośniki energii, których ceny były wyższe niż rok wcześniej o 4,9 proc. Mieliśmy też do czynienia ze spadkiem cen odzieży i obuwia w relacji rok do roku — w październiku spadek ten wyniósł 1,1 proc. r/r. Świadczy to o utrzymywaniu się niskiej presji popytowej ze strony gospodarstw domowych. Jedyną kategorią, która może stanowić poważniejsze zagrożenie dla stabilności poziomu cen, są koszty paliw, które mogą reagować gwałtownymi wzrostami w sytuacji wzrostu napięcia w Zatoce Perskiej.
Mimo że wzrost cen paliw wyniósł w październiku 2,0 proc. r/r i 4,1 proc. m/m, trudno wyobrazić sobie, by utrzymująca się niska presja popytowa mogła pozwolić przedsiębiorstwom na przerzucenie tego wzrostu na klientów. Taka sytuacja może utrzymywać się przez dłuższy czas. Z jednej strony wpływać na to będzie utrzymująca się niska dynamika nominalna i realna płac — według danych GUS wyniosła ona w październiku 3,8 proc. r/r nominalnie i 2,7 proc. r/r realnie. Z drugiej zaś, na utrzymanie się presji popytowej na niskim poziomie wpływał będzie kurczący się, z powodu ograniczania zatrudnienia, fundusz płac. Tak długo, jak długo będziemy mieli do czynienia z takim procesem, wszelkie podwyżki cen ropy nie powinny wywoływać reakcji ze strony władz monetarnych.
Czynnikami, które obecnie będą uważnie obserwowane przez rynki finansowe i bank centralny, są dynamika produkcji przemysłowej, wyniki finansowe przedsiębiorstw oraz dynamika inwestycji. Informację o tym, jak pierwsza z wyżej wymienionych zmiennych zachowywała się w październiku, GUS ogłosi już w środę, zaś dwie pozostałe zostaną ogłoszone 28 listopada. Wiele wskazuje na to, że tak dane o produkcji przemysłowej w październiku (według moich szacunków wzrosła ona o 3,0 proc. r/r) oraz dane o dynamice inwestycji i wynikach finansowych przedsiębiorstw w trzecim kwartale będą dość dobre.
Jednak ostatnie informacje zawarte w badaniach koniunktury w sektorze przedsiębiorstw w październiku wskazują, że kolejne dwa kwartały mogą być nieco gorsze. Firmy sektora przetwórczego poinformowały o oczekiwanym przez nie ograniczeniu inwestycji, spowodowanym niezadowalającymi wynikami finansowymi oraz ograniczeniem popytu na ich produkcję. Podobne wnioski można wyciągnąć z październikowego badania koniunktury prowadzonego przez GUS. W badaniu tym firmy sektora przetwórczego zgłaszały nieznaczne ograniczenie popytu i trudności w ściąganiu należności od kontrahentów, zaś firmy z sektora handlu detalicznego ograniczeniu sprzedaży. W tej sytuacji należy oczekiwać, że mimo lepszej dynamiki produkcji przemysłowej i wyników finansowych przedsiębiorstw, RPP zdecyduje się na kolejną redukcją stóp w listopadzie.