Kazimierz Marcinkiewicz nie ujawnił, w jakiej spółce będzie pracować po rezygnacji z wejścia do rządu Jarosława Kaczyńskiego. Nie zamierzam znikać z życia publicznego, zapowiedział były premier.
"Będę starał się znaleźć takie miejsce, aby mieć wpływ na polską gospodarkę i na wykorzystanie tej wielkiej szansy, która przed Polską stoi - szansy rozwoju gospodarczego. Będę starał się to realizować w inny sposób" - powiedział Marcinkiewicz na wtorkowej konferencji w Warszawie.
Były szef rządu zaprzeczył spekulacjom na temat objęcia stanowiska prezesa NBP. Zaznaczył, że chciałby jak najszybciej podjąć decyzję o rozpoczęciu pracy w wybranej spółce, aby zakończyć spekulacje i „podjąć pracę”. Pytany o kwalifikacje powiedział, że „przez 9 miesięcy zarządzał Polską, a przez 4 miesiące stolicą Polski”. Pytany o możliwość pracy w PKN Orlen powiedział, że bardzo ceni dokonania obecnego prezesa Igora Chalupca i gratulował mu transakcji przejęcia rafinerii w Możejkach. Marcinkiewicz dał do zrozumienia, że Chalupec powinien móc dalej pracować w spółce.
MD, PAP, TVN24