Mark Mobius: preferujemy inwestycje w energetykę i banki

Michał Kobosko
opublikowano: 2001-05-30 12:41

Przebywający w Warszawie Mark Mobius, dyrektor zarządzający Templeton Asset Management, powiedział nam, że zarządzane przez niego fundusze inwestycyjne coraz mocniej angażują się w akcje spółek z sektora energetycznego i bankowego.

- Ostatnie problemy w Kalifornii pokazały, że rozwój nowych technologii powoduje dramatyczny wzrost zapotrzebowania na energię. Dlatego spółki z tego sektora mają przed sobą świetlaną przyszłość, podobnie jak banki - powiedział nam Mark Mobius.

Przyznał, że mimo znacznego spadku cen na Nasdaq fundusze Templetona, inwestujące na tzw. rynkach wschodzących, mają w portfelach stosunkowo niewiele akcji spółek z branży high-tech.

- Gwałtowna przecena tych firm stworzyła wiele atrakcyjnych okazji inwestycyjnych. Ale po tak głębokim załamaniu mija zawsze kilka - kilkanaście miesięcy, nim następuje widoczna poprawa koniunktury. Słyszę, że nawet w ostatnich tygodniach niektóre duże fundusze inwestycyjne tracą cierpliwość i sprzedają wszystkie posiadane akcje np. Cisco. Ogólnie jednak jestem optymistą. Rola Internetu w światowej gospodarce będzie rosła, zatem te akcje wrócą do łask inwestorów - powiedział menedżer Templetona.

Jego zdaniem, najbliższe miesiące mogą też przynieść wzmocnienie notowań euro (w związku z ze styczniowym przejściem na tę walutę w krajach EMU) oraz widoczną poprawę koniunktury na giełdach europejskich.

- Nie mówię, że akcje w Europie znacząco podrożeją, ale że ich notowania będą się zachowywały lepiej niż konkurentów w Stanach Zjednoczonych - dodaje.

Do piątku Mark Mobius będzie w Warszawie rozmawiał m.in. z członkami Rady Nadzorczej Elektrimu, gdzie grupa Templetona ma spory pakiet akcji i jest uważana za reżysera ostatnich wydarzeń. Nieoficjalnie wiadomo, że w tym tygodniu możemy poznać nowego prezesa Elektrimu, a wśród kandydatów jest wymieniany m.in. Jacek Krawiec, szef Impexmetalu (kolejnej spółki z portfela Templetona).

Mobius spotka się też z przedstawicielami innych inwestorów finansowych, którzy - podobnie jak on - bezskutecznie dotąd sprzeciwiali się warunkom przejęcia Banku Śląskiego przez grupę ING.

Michał Kobosko, [email protected]