Medica Pro Familia skonsoliduje badaczy

  • Alina Treptow
opublikowano: 15-03-2013, 00:00

Rynek badań klinicznych czeka na lidera. Kandydat zacznie od czterech przejęć. Do 2015 r. chce mieć 20 ośrodków

1 mld zł — tyle koncerny farmaceutyczne wydają rocznie w Polsce na badania kliniczne (sprawdzające na pacjentach skuteczność i bezpieczeństwo leków). Po część tych pieniędzy sięgnie warszawska spółka Medica Pro Familia (MPF), od stycznia notowana na NewConnect. Poprzeczkę postawiła sobie bardzo wysoko.

— Chcemy być liderem, którego obecnie na rynku badań klinicznych nie ma — z powodu dużego rozdrobnienia — tłumaczy Marta Jeka, członek zarządu MPF.

MPF szacuje, że w Polsce na tym rynku działa ok. 100 liczących się podmiotów, głównie pojedynczych ośrodków. W skład giełdowej grupy wchodzą obecnie cztery placówki — w Warszawie, Katowicach, Krakowie i Gdyni. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w ciągu najbliższych sześciu miesięcy ich liczba się podwoi.

Mocny start

— Chcemy skonsolidować rynek podmiotów specjalizujących się w badaniach klinicznych. Prowadzimy zaawansowane rozmowy w sprawie przejęcia czterech ośrodków, których łączne przychody za ostatni rok wyniosły 7,7 mln zł, a zysk netto — 2,5 mln zł. Do 2015 r. w naszej grupie będzie ich ok. 20 — deklaruje Marta Jeka. MPF planuje prywatną emisję akcji o wartości około 20 mln zł. Połowa trafi do właścicieli przejmowanych ośrodków w gotówce, reszta w postaci akcji giełdowej spółki (w latach 2013-14, po uzyskaniu planowanego wyniku netto). Oprócz przejęć spółka planuje rozwój organiczny. Na przełomie 2013/14 chce otworzyć następne dwa ośrodki.

— W kolejnych latach chcemy otwierać co najmniej dwa rocznie — zapowiada Piotr Opadczuk, dyrektor ośrodka MPF. W tym roku przychody grupy, nie uwzględniając planów akwizycyjnych, zaplanowano na 7,2, a zysk netto — na 1,6 mln zł. W kolejnych dwóch latach będzie to odpowiednio 10,6 i 3 mln zł oraz 13 i 4,2 mln zł. W realizacji planu pomoże wzrost rynku, który — według szacunków spółki — w tym roku wyniesie około 15 proc.

Najwięksi w Europie

— Polski rynek badań klinicznych jest największy w Europie. Przyciąga firmy farmaceutyczne dużą populacją oraz atrakcyjnymi stawkami — koszty są u nas niższe średnio o 20-30 proc. niż w Europie Zachodniej — mówi Piotr Opadczuk.

Zdaniem analityków firmy badawczej PMR, Polska pozostanie jednym z najbardziej atrakcyjnych krajów regionu nie tylko ze względu na wielkość populacji, ale również duże zainteresowanie pacjentów uczestnictwem w badaniach (głównie ze względu na trudny dostęp do innowacji i niską jakość usług w przypadku standardowego leczenia).

Zdaniem Piotra Opadczuka, beneficjentami wzrostu będą przede wszystkim firmy komercyjne, specjalizujące się w przeprowadzaniu badań klinicznych. Powód? Firmy farmaceutyczne i pośrednicy, czyli tzw. firmy CRO, zaczynają odchodzić od współpracy ze szpitalami w tych obszarach, w których pacjent nie wymaga ciągłej kontroli (koniecznej w onkologii i kardiologii). — Komercyjne ośrodki działają sprawniej, bo skupiają się tylko na tym — tłumaczy Piotr Opadczuk.

50- 80 mld USD Tyle jest wart światowy rynek badań klinicznych.

OKIEM EKSPERTA

Branża w powijakach

ADAM KRUSZEWSKI, prezes firmy KCR

Badania kliniczne wymagają wypełniania tonów papierów, udokumentowania każdej czynności, uzyskiwania zgód, zaświadczeń i całej logistyki związanej z wieloma poddostawcami, czyli laboratoriami i ośrodkami diagnostyki obrazowej. Na świecie zajmują się tym wyspecjalizowane firmy, tzw. SMO [site management organization — red.], które umawiają pacjentów, pilnują dokumentacji i całej logistyki, z którą lekarze radzą sobie gorzej. Z ich usług korzystają badacze, czasem firmy CRO [pośrednicy — red.] czy farmaceutyczne. Takie organizacje działają sprawnie w Europie Zachodniej, a zwłaszcza w USA. W Polsce, niestety, nie jest to standard, lecz nisza. Z czasem ten sektor rozwinie się także u nas, ale nie przewiduję rewolucji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu