Medort rusza na łowy w kraju i za granicą

AT
opublikowano: 15-04-2011, 00:00

Medyczna spółka w czerwcu zadebiutuje na NewConnect. Pieniądze przeznaczy na akwizycje.

Medyczna spółka w czerwcu zadebiutuje na NewConnect. Pieniądze przeznaczy na akwizycje.

To będzie pracowity rok dla spółki Medort, zaopatrującej placówki medyczne w sprzęt rehabilitacyjno-ortopedyczny. Oprócz planowanego debiutu ma małej giełdzie, spółka rozpoczyna falę przejęć. Pieniądze z giełdy przeznaczy na sfinansowanie części akwizycji.

— W ramach oferty prywatnej, która planowana jest na początek czerwca, chcemy uzyskać do 12 mln zł — mówi Michał Perner, wiceprezes spółki.

Dodaje, że mała giełda to etap w drodze na rynek podstawowy, na który spółka chce się przenieść w drugiej połowie 2012 r.

Plany akwizycyjne zmusiły zarządzających do wejścia na giełdę już w bieżącym półroczu.

— W 2011 r. chcemy kupić kilka spółek z branży, zarówno w Polsce, jak i za granicą —informuje Michał Perner.

W kraju na celowniku Medorta są konkurencyjne spółki z przychodami rzędu 7-10 mln zł.

— Mamy podpisane 3 listy intencyjne. Rozmowy są już na dość zaawansowanym etapie, a pierwsze przejęcie możliwe jest jeszcze w pierwszym półroczu. W 2011 r. chcielibyśmy kupić 2-3 krajowe podmioty — zapowiada Michał Perner.

Spółka nie ogranicza się do Polski. W stajni Medorta znajdują się już trzy rosyjskie spółki — Medort RU, Medort Eurazja i Domasznyj Ortoped — zajmujące się produkcją i dystrybucją sprzętu rehabilitacyjno-ortopedycznego. Medort prowadzi rozmowy o przejęciu z kolejnymi trzema rosyjskimi spółkami o przychodach szacowanych na 5-10 mln zł każda. Do transakcji mogłoby dojść w 2012 r., gdy łódzka spółka uzyska rosyjskie certyfikaty na kolejne produkty.

— Rynek rosyjski jest interesujący i daje szanse na wysokie zyski. Dzięki przejęciu firmy zajmującej się sprzedażą detaliczną będziemy mieli cały łańcuch: od produkcji po sprzedaż — wyjaśnia Michał Perner.

Jednak najbliżej podpisania umowy Medort jest na Węgrzech.

— Czekamy tylko na finał oferty na NewConnect. Przejmowana spółka zajmuje się tym samym, co my i jest na Węgrzech liderem. Jej przychody wynoszą 17-20 mln zł, a rentowność przekracza 10 proc. — mówi Michał Perner.

O wilczym apetycie spółki świadczą też zachodnioeuropejskie plany na przyszły rok.

— Po wejściu na dużą giełdę pomyślimy o przejęciu na rynku niemieckim. Ta inwestycja będzie wymagała od nas dużo większych nakładów — mówi Michał Perner.

Pieniądze z debiutu na NewConnect spółka przeznaczy również na certyfikację produktów za granicą. Obecnie eksportuje je przede wszystkim do Rosji (40 proc. sprzedaży zagranicznej), ale także Bułgarii, Arabii Saudyjskie i krajów UE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy