Medyczne e-biznesy pod ostrzałem

  • Alina Treptow
opublikowano: 22-05-2014, 00:00

Zaiskrzyło między organizacjami lekarzy a medycznymi serwisami. Do gry zaproszono prokuraturę.

Część firm działających na e- -rynku narusza przepisy dotyczące przetwarzania danych osobowych lekarzy — do takiego wniosku doszła Naczelna Rada Lekarska (NRL). Według naszych informacji, pod ostrzałem znalazły się firmy prowadzące strony internetowe, na których pacjenci oceniają medyków — Rankinglekarzy.pl oraz Znanylekarz.pl oraz spółka telemedyczna 4 Health Group, która prowadzi wideokonsultacje na stronie Qzdrowiu.pl.

Ta ostatnia jest na celowniku Śląskiej Izby Lekarskiej, która złożyła doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Mało tego, lekarze, którzy pracują w spółce, są wzywani na kontrolne rozmowy do organizacji. Zainteresowani nie chcą komentować sprawy. Rzeczniczka NRL odesłała nas bezpośrednio do śląskiej izby, która też nie chciała komentować sprawy.

— Nie chcę wypowiadać się na ten temat. Dodam tylko, że działamy zgodnie z obowiązującymi przepisami, a kontrole Generalnego Inspektoratu Ochrony Danych Osobowych (GIODO) nie wykazały żadnych nieprawidłowości — mówi Tomasz Dąbrowski, prezes 4 Health Group. Rok temu Maciej Hamankiewicz, prezes NRL, wysłał pismo do GIODO, w którym zwrócił uwagę, że portale z rankingami medyków naruszają przepisy dotyczące przetwarzania danych osobowych lekarzy.

NRL chce, żeby administratorzy albo usunęli dane medyków, które pozyskali bez ich zgody, albo poinformowali ich, że zamieszczają informacje na ich temat i zdobyli ich akceptację. „W sytuacji gdy profile lekarzy powstają bez zgody, a nawet wiedzy osób zainteresowanych, działalność administratorów takich stron internetowych należy uznać za niezgodną z prawem” — czytamy w skardze Macieja Hamankiewicza. Druga strona konfliktu tłumaczy, że działa zgodnie z prawem.

— Mieliśmy kontrole GIODO, które to potwierdziły. Dane lekarzy są przecież publiczne i dostępne — mówi Jakub Pawluk, prezes spółki Halodoktorze.pl, która zarządza stroną Rankinglekarzy.pl. Medycy skarżą się również na oszczercze wypowiedzi użytkowników tego typu stron internetowych. Przedsiębiorcy uważają, że negatywne wypowiedzi stanowią mniejszość komentarzy. Nawet jeśli krytykowana osoba czuje się pokrzywdzona i dochodzi praw, w większości spraw udaje się zakończyć konflikt ugodą.

— Lekarze bardzo rzadko wszczynają postępowania. Jeśli osoba, która napisała opinię, nie zgadza się na jej usunięcie, sprawa toczy się dalej. Jednak, co istotne, w większości wypadków udaje się zakończyć spory w ramach arbitrażu. Dodam, że lekarze mają możliwość włączenia specjalnej opcji na naszej stronie internetowej, dzięki której będą oceniani wyłącznie przez zalogowanych użytkowników — zaznacza Jakub Pawluk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu