Minister spraw zagranicznych Stefan Meller uważa, że polska polityka zagraniczna powinna w większym niż dotąd stopniu uwzględniać kwestie gospodarcze.
"Sprawy związane z relacjami ekonomicznymi między Polską a światem muszą stać się integralną częścią polskiej polityki zagranicznej i integralną częścią struktury naszego ministerstwa" - powiedział Meller na wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie, po spotkaniu z Radą Przedsiębiorczości.
Minister określił działania resortu w tej kwestii mianem "ekonomizacji polskiej polityki zagranicznej".
W swoim programie PiS zapowiadało ściślejsze włączenie Wydziałów Ekonomicznych Ambasad (WEH) w struktury ambasad i podporządkowanie ich Ministerstwu Spraw Zagranicznych. Obecnie podlegają ministerstwu gospodarki.
W opinii prezesa Business Centre Club (BCC) Marka Goliszewskiego, projekt połączenia polityki z biznesem "jest niezwykle ważny". "Jest to przełomowy kierunek w ostatnim 15-leciu", który - zdaniem Goliszewskiego - może przyczynić się do ekspansji gospodarczej.
Wtorkowe spotkanie biznesmenów z ministrem SZ poświęcone było relacjom gospodarczym z Rosją. Prezes BCC zapewnił, że polscy przedsiębiorcy chcą robić interesy z Rosjanami, a w interesie obu stron jest zacieśnienie tej współpracy gospodarczej. Może temu służyć większa intensywność prac polsko-rosyjskiej komisji mieszanej.
Zdaniem Goliszewskiego, rosyjscy biznesmeni są bardziej emocjonalnie nastawieni na sygnały polityczne i dlatego trzeba, dla dobra współpracy, wyjaśnić wiele zaszłych spraw. Minister uważa jednak, że mimo częściowego zamknięcia granicy rosyjskiej dla polskich produktów, stosunki gospodarcze Polski i Rosji są "w fazie dynamicznego rozwoju", o czym świadczą rosnące obroty handlowe.