O rozpoczęciu realizacji offsetowej umowy, dotyczącej uruchomienia produkcji przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike w Zakładach Metalowych Mesko S.A. w Skarżysku-Kamiennej, poinformowali w poniedziałek, podczas 12. Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach przedstawiciele grupy kapitałowej Bumar sp. z o.o. i Mesko.
25 sierpnia na Okęciu wylądowała pierwsza partia pocisków Spike, dostarczonych na podstawie umowy popisanej w grudniu 2003 pomiędzy spółką Bumar, zakładami Mesko i izraelską firmą Rafael. Dostawę poprzedził odbiór jakościowy, dokonany przez przedstawicieli MON i pracowników Bumar oraz Mesko.
"Wyniki odbioru były w 100 proc. satysfakcjonujące dla wszystkich stron" - powiedział prezes Bumaru Roman Baczyński.
Polska armia będzie mogła zastąpić Spike’ami przestarzałe radzieckie rakiety Malutka. Samonaprowadzające izraelskie pociski rakietowe o zasięgu 4-6 km i niemal stuprocentowej skuteczności będą naszym podstawowym uzbrojeniem przeciwczołgowym.
Zgodnie z umową, większość elementów składowych pocisku ma być polskiej produkcji, co oznacza przekazanie przez firmę Rafael stronie polskiej dostępu do nowoczesnej technologii rakietowej, a także sposobów organizacji produkcji. Do końca 2013 roku ma zostać wyprodukowanych 2,7 tys. rakiet.
Żołnierze będą ćwiczyć posługiwanie się Spike’ami m.in. na skomputeryzowanych symulatorach pola walki – zapowiedział prezes Bumaru.
Prezes ZM Mesko Piotr Mazurek ujawnił, że skarżyska firma zabiega nadal o produkcję rakiet do samolotu
wielozadaniowego F-16 i chce realizować projekt utylizacji amunicji. Dodał, że do wdrożenia nowych technologii zakład będzie zatrudniał młodych, wysokokwalifikowanych specjalistów.