METALEXPORT CZEKA RESTRUKTURYZACJA
Odchudzony holding narzędziowy poszukuje projektów w innych branżach
FORMALNOŚĆ: Mex-Inwest,kierowany przez prezesa Piotra Bźchnera,przejmie ostatecznie od Skarbu Państwa udziały w Metalexporcie we wrześniu, po uzyskaniu zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. fot. Grzegorz Kawecki
Piotr Bźchner, nowy prezes i główny właściciel Metal- exportu, zabrał się do gruntownej restrukturyzacji holdingu narzędziowego. Część spółek będzie sprzedanych. Planowane jest także wejście w nowe segmenty rynku. Chodzi m.in. o organizację elektrowni wiatrowej, wyposażenie okrętów dla marynarki wojennej oraz projekt telefonii cyfrowej dla służb mundurowych.
Piotr Bźchner, reprezentujący kapitał rodziny Bźchnerów, po transakcji zawartej miesiąc temu ze Skarbem Państwa będzie dysponował ponad 90 proc. udziałów w Metalexporcie. Nowy właściciel zapowiada utworzenie na jego bazie międzynarodowego holdingu obrabiarkowo-narzędziowego. W jego skład wejdzie kilkanaście firm krajowych oraz 7 spółek zagranicznych kontrolowanych przez Metalexport. W umowie podpisanej ze Skarbem Państwa zobowiązał się ponadto do złożenia ofert odkupienia udziałów w fabrykach przyrządów i uchwytów Bison-Bial w Białymstoku, fabryki narzędzi Dolfamex w Jeleniej Górze oraz w firmie FUM Poręba, tak aby przejąć pełną kontrolę nad tymi zakładami. Powinno to nastąpić w ciągu 12 miesięcy od daty wejścia w życie umowy zakupu udziałów w Metalexporcie przez spółkę Mex-Inwest.
W ciągu pięciu lat nowi właściciele mają zainwestować w podniesienie i objęcie kapitału Metal- exportu 40 mln zł, z tego 20 mln jeszcze w tym roku. Będą to pieniądze własne spółki lub uzyskane z kredytów bankowych. W celu pozyskania funduszy Piotr Bźchner nie wyklucza również wejścia na giełdę. Nie nastąpi to jednak prawdopodobnie szybciej niż za dwa lata.
W naszych rękach
Do współpracy z firmami wchodzącymi w skład grupy Metalexportu Piotr Bźchner pozyskał duże międzynarodowe firmy z branży obrabiarkowo-narzędziowej. W przypadku firmy Bison-Bial w grę wchodzi Autoblok, znany włoski producent narzędzi uchwytowych.
Wśród pozostałych firm są m.in. niemiecki koncern Thyssen-Krupp (drugi na świecie producent obrabiarek) oraz koncern zbrojeniowy Noricum.
— Nie wykluczamy wejścia do niektórych naszych spółek kapitału zagranicznego. Na pewno jednak nie oddamy kontroli nad tymi przedsiębiorstwami — twierdzi Piotr Bźchner.
Podkreśla on również, że zagraniczni partnerzy nie podejmą bliższych rozmów o wejściu kapitałowym do spółek bez ich gruntownej restrukturyzacji.
Bez małych i słabych
Obroty grupy Metalexport w ostanich trzech latach osculują wokół 200 mln USD; w 1999 r wyniosły 195,4 mln USD. Piotr Bźchner zainteresowany jest co najmniej dwukrotnym ich zwiększeniem.
— Dopiero wtedy przedsiębiorstwo będzie się liczyło w skali międzynarodowej. Wymaga to jednak uporządkowania i zrestrukturyzowania grupy. Musimy tego dokonać szybko, ponieważ ze względu na oczekiwaną prywatyzację zwlekano z koniecznymi zmianami — podkreśla Piotr Bźchner.
Prezes Metalexportu zapowiada przeprowadzenie analizy efektywności firm należących do spółki. Według Wiesława Dębskiego, wiceprezesa Metalexportu, część z nich już została sprzedana, a w ciągu najbliższego miesiąca będą podjęte decyzje, które spółki powinny pozostać, a których należy się pozbyć.
— W grę wchodzi około 30 spółek. Na pewno wycofamy się przynajmniej z 10 niewielkich spółek. Na razie nie możemy jednak ujawnić bliższych szczegółów — mówi Wiesław Dębski.
Grupa zamierza restrukturyzować zatrudnienie, co oznacza zarówno zwolnienia, jak i tworzenie nowych miejsc pracy.
W umowie kupna udziałów od Skarbu Państwa nowi właściciele zobowiązali się do utrzymania zatrudnienia przez dwa lata i zapłaty kary za każdego zwolnionego pracownika, jednak dotyczy to tylko pracowników samej spółki w Warszawie, a nie firm należących do grupy Metalexportu.
Jednocześnie umowa ze Skarbem Państwa przewiduje możliwość odsprzedaży pracownikom do 5 proc. udziałów w kapitale zakładowym spółki. Od 1982 roku Metalexport działa jako spółka prawa handlowego i nie podlega ustawie o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, a więc jej pracownikom nie należy się 15-proc. pakiet akcji.
Nie tylko obrabiarki
Zarząd firmy podkreśla, że branża obrabiarkowo-narzędziowa w dzisiejszych czasach nie należy do najbardziej rentowych. Stąd utrzymanie wielkiego przedsiębiorstwa na bazie tylko profilu handlowo-produkcyjnego nie jest możliwe. Firma chce wyjść poza obszar swojej dotychczasowej działalności. W tym celu spółka Metalexport, kierowana przez prezesa Bźchnera, zawarła wiele porozumień z dużymi międzynarodowymi koncernami.
— Pierwsze z nich podpisaliśmy z niemiecką firmą Thyssen Rheinstahl Technik GmbH. Dotyczy ono projektu budowy elektrowni wiatrowej zlokalizowanej u wybrzeży Polski. Jej budowa ma być zrealizowana przez polsko-niemiecką spółkę typu joint venture. Energia elektryczna będzie dostarczana bezpośrednio do Niemiec lub eksportowana do tego kraju z terenu Polski. Strona niemiecka gwarantuje zbyt eksportowanej z Polski energii — mówi Piotr Bźchner.
Koszt tej inwestycji szacuje się na 150-180 mln USD (660-800 mln zł), a udział Metalexportu prawdopodobnie wyniesie 20 proc. Środki na realizację projektu zostaną zapewnione przez Thyssena z kredytów zaciągniętych w niemieckich bankach i instytucjach finansowych.
Z Thyssenem Metalexport ma również zaangażować się w produkcję wyposażenia dla okrętów marynarki wojennej.
Nieoficjalnie wiadomo również, że Metalexport nawiązał współpracę ze spółką RNS Radio Networks & Systems, przedstawicielem Motoroli. Porozumienie dotyczy projektu rozwoju cyfrowej sieci telefonicznej typu Tetra dla służb bezpieczeństwa publicznego oraz ratownictwa. Szacunkowa wartość tej inwestycji wynosi około 500 mln USD (2,2 mld zł), a udział Metalexportu wyniesie 15 proc.
Zgodnie z przewidywaniami, całość zostanie sfinansowana ze środków zapewnionych przez niemiecki oddział Motoroli oraz z kredytów bankowych. W przyszłości obie spółki miałyby również razem zbudować platformę sprzedaży elektronicznej e-commerce.
Współpraca z firmą Autoblok, jednym ze światowych liderów w produkcji narzędzi uchwytowych ma doprowadzić do unowocześnienia i technolgicznego wzbogacenia oferty polskiego przemysłu narzędziowego, a szczególnie Bison-Bial.
Z koncernem zbrojeniowym Noricum uzgadniana jest również współpraca przy produkcji części do haubic.
Szacunkowa wartość udziału Metalexportu w tych inwestycjach wynosi ponad 400 mln zł (bez uwzględnienia transferu technologii z firmą Autoblok). Rola Metalexportu polegać będzie na zapewnieniu organizacji, zarządzania i nadzoru nad projektami, co nie będzie się wiązać z bezpośrednimi wydatkami kapitałowymi ze strony spółki.
Nowa ekipa
21 sierpnia WZA wybrało nową radę nadzorczą, na której czele stoi Wojciech Brochwicz, a jego zastępcami są Henryk Okrzeja z BRE i Bogusław Nadolnik z Ministerstwa Skarbu Państwa. Do składu zarządu Metalexportu dokooptowano Piotra J. Bźchnera, który został prezesem zarządu firmy, oraz jego bliskiego współpracownika — Wiesława Dębskiego, który objął stanowisko wiceprezesa. Dotychczasowy prezes zarządu Jerzy Zieliński został członkiem zarządu. Nieoficjalnie wiadomo, że były prezes wkrótce opuści skład zarządu.