Finowie coraz mocniej stawiają na Polskę. W nowej strategii może się znaleźć zapowiedź zwiększenia mocy.
Metso, fiński koncern dostarczający rozwiązania technologiczne m.in. dla sektora energetycznego, jest w przededniu ogłoszenia trzyletniej strategii. Plan obejmie wszystkie rynki działalności, w tym Polskę. Szczegóły są tajne, ale wiadomo, że waga Polski jest w tym planie istotna.
— Polska to dla Metso rynek o dużym potencjale. Interesujemy się nim również od strony sił wytwórczych — sygnalizuje Mariusz Słoma, dyrektor naczelny Metso w Polsce.
Polski biznes Metso generuje dziś 103 mln EUR przychodów wobec 5,6 mld EUR całej grupy. Koncern ma w Polsce cztery zakłady — w Żarach, Gliwicach, Katowicach i w Łodzi. Pracują dziś pełną parą. W grę może więc wchodzić rozbudowa zakładów, budowa nowego lub przejęcia. Mariusz Słoma nie odnosi się do tych spekulacji.
— Za szczególnie atrakcyjny uważamy sektor energetyki odnawialnej. Potencjał widać też w energetyce węglowej — twierdzi Mariusz Słoma.
Metso specjalizuje się m.in. w dostarczaniu narzędzi i systemów automatyki do sektora energetycznego (klienci to np. PGE), wydobywczego (spółki węglowe, KGHM) i celulozowo-papierniczego (Arctic Paper, Mondi). Poważnie myśli o wejściu do kolejnych sektorów.
— Analizujemy sektor chemiczny, w którym wszystkie zakłady przygotowują się do inwestycji. Myślimy też o dostarczaniu systemów automatyki do przemysłu spożywczego. Z punktu widzenia automatyki interesująco wyglądają też spalarnie śmieci — podkreśla Mariusz Słoma.