Europejski Bank Centralny (EBC) powinien obniżyć stopy procentowe, jeśli ożywienie w strefie euro opóźni się, a presja inflacyjna nadal będzie powstrzymywana - ocenia dyrektor Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) na Europę Michael Deppler.
"Ponieważ spodziewana jest poprawa wzrostu gospodarczego, to w tej chwili nie ma potrzeby cięcia stóp procentowych. Jednakże taka kwestia pojawiłaby się, gdyby ożywienie gospodarcze w eurolandzie znowu straciło tempo, a presja inflacyjna nadal byłaby powstrzymana" - stwierdził Deppler w wywiadzie, który ukaże się 19 września w "IMF Survey".
Mimo że wzrost gospodarczy w strefie euro jest bardziej rozczarowujący niż przewidywali to ekonomiści MFW, to jednak spodziewają się oni stopniowego jego odbicia z 1,25 proc. w 2005 r.
"Rosnące ceny ropy naftowej przyczyniły się do zmniejszenia tempa wzrostu gospodarczego w eurolandzie w ciągu ostatnich dwóch lat o około 1 proc., a aprecjacja (umocnienie) wspólnej waluty euro spowodowała +obcięcie+ kolejnych 0,5 proc. Nie jest to bez znaczenia, zwłaszcza gdy wzrost gospodarczy wynosi jedynie 1,25 proc." - ocenił Deppler.
Stwierdził też, że prawdziwym hamulcem dla wzrostu gospodarczego w strefie euro jest brak postępów we wprowadzaniu reform strukturalnych.