Do resortu skarbu trafią dziś nowe oferty inwestorów zainteresowanych łódzką elektrociepłownią. Tymczasem miasto walczy w Sejmie o podział spółki.
Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) przedłużyło do 5 kwietnia termin składania przez inwestorów poprawionych ofert zakupu Zespołu Elektrociepłowni w Łodzi (ZEC). O spółkę zabiega dwóch potencjalnych nabywców — szwedzki koncern Vattenfall, właściciel Elektrociepłowni Warszawskich i Górnośląskiego Zakładu Elektroenergetycznego, oraz francuska Dalkia Termika (powiązana z Electricite de France), do której należy m.in. poznański dystrybutor ciepła, a od niedawna również tamtejsza elektrociepłownia. Kilka tygodni temu, po bezowocnych rokowaniach z Vattenfallem, MSP zdecydowało się na prowadzenie równoległych negocjacji z obydwoma inwestorami.
Szczególna spółka
Prywatyzacja ZEC od początku budziła wiele emocji ze względu na specyfikę łódzkiej spółki. ZEC jest nie tylko producentem energii cieplnej i elektrycznej dla miasta. Do przedsiębiorstwa należą również sieci do dystrybucji ciepła. To czyni ją szczególnie atrakcyjną dla potencjalnych nabywców.
Właśnie tego obawiają się łódzcy przeciwnicy prywatyzacji ZEC. W ich opinii przejęcie przez inwestora kontroli nad miejską siecią dystrybucyjną grozi monopolizacją rynku ciepła i niekontrolowanym wzrostem cen. Dla swojej inicjatywy postanowili poszukać poparcia w Sejmie.
Projekt obywatelski
29 marca „komitet inicjatywy ustawodawczej projektu ustawy o restrukturyzacji i prywatyzacji Zespołu Elektrociepłowni w Łodzi” złożył w Kancelarii Sejmu (KS) zawiadomienie o obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej.
— Na razie zebrano 3 tys. podpisów wymaganych do rejestracji komitetu. Kiedy nadejdzie odpowiedź z Kancelarii Sejmu, komitet rozpocznie akcję zbierania podpisów pod projektem ustawy o restrukturyzacji i prywatyzacji Zespołu Elektrociepłowni w Łodzi — poinformowano nas w biurze prasowym łódzkiego urzędu miasta.
Projekt, który trafił już do KS, przewiduje podział spółki przed prywatyzacją i komunalizację części dystrybucyjnej. To oznaczałoby unieważnienie przetargu i uszczuplenie tegorocznych wpływów z prywatyzacji o 0,5-1 mld zł (w zależności od warunków uzgodnionych z inwestorem i wielkości sprzedawanego pakietu akcji).


